piątek, 8 listopada 2013

"Kochani! Sami wiecie, że pole dance to świetny sport" - rozmowa z Ewą Wizińską

Ewa Wizińska jest kursantką pole dance oraz laureatką tegorocznego konkursu blogu POLE DANCE POLSKA na najlepsze pole dance'owe przebranie na Halloween. To na nią zagłosowało ponad 50 osób i to właśnie dzięki głosującym Ewa nie tylko otrzymała DVD – Mistrzostwa Francji Pole Dance 2011 – niedostępne na rynku, ale również stała się bohaterką kolejnego wywiadu dla Pole Dance Polska.

Natalia Maria Wojciechowska: Standardowo na początek - jak rozpoczęła się Pani przygoda z pole dance?

Ewa Wizińska: Moja przygoda z pole dance rozpoczęła się całkiem przypadkiem. Mniej więcej trzy lata temu koleżanka zapytała mnie, czy idę z nią na zajęcia taneczne. Chętna na różne propozycje związane z tańcem, zapytałam, co tym razem wymyśliła. Usłyszałam: „zabieram Cię na pole dance, czyli taniec na rurze!” Wówczas nie wiedziałam, co to jest. Zareagowałam oburzeniem, które gdzieś pulsowało w środku. Nie mogłam znieść tego, że moja najbliższa koleżanka proponuje mi coś takiego, czyli taniec, który odbiega od moich etycznych zasad. Bardzo sceptycznie do tego podeszłam, gdyż rurka kojarzyła mi się tylko z klubami i życiem nocnym, a nie miałam pojęcia, że może służyć do czego innego. Mimo tego zgodziłam się, gdyż obiecała mi, że zmienię zdanie. Miała rację. Pierwsze zajęcia pamiętam do dziś. Byłam podekscytowana, szczęśliwa i bardzo zmęczona. Miałam zakwasy nawet na uszach (śmiech). Moje wyobrażenie o tańcu na rurze zmieniło się i zamiast potępiać osoby, które to robią, zaczęłam je podziwiać. Byłam zła na siebie za to, że zamiast przekonać się osobiście, co to właściwie jest taniec na rurze, wierzyłam w mój zniekształcony obraz. Po tygodniu zapisałam się do jednej z warszawskich szkół tańca na kurs pole dance. Uczęszczałam do niej ok. 3 miesiące. Raz w tygodniu, a następnie dwa razy w tygodniu. Po tym okresie odeszła ze szkoły instruktorka, którą najbardziej ceniłam i to spowodowało, że też zrezygnowałam, ale nie odpuściłam. Ponownie zapisałam się na pole dance w sierpniu 2012 roku i do tej pory jestem pod wielkim wrażeniem magii tego sportu.

NMW: Na razie trenuje Pani pole dance stosunkowo niedługo - jakie są Pani dalsze plany? Zawodnik? Instruktor? Własna szkoła?

EW: Systematycznie trenuję od 1 roku i trzech miesięcy. W tej dyscyplinie to faktycznie krótko. Jak wyglądają moje plany na przyszłość? Może powiem tak - plany to cześć naszych marzeń, więc nie mogę mówić głośno, bo się nie spełnią. Powiem tylko, że na pewno chcę się uczyć nowych figur, a opanowane doskonalić. Jestem na samym początku tej drogi i czuję się jak mała mróweczka, która musi jeszcze dużo pracować, aby zdobyć to, czego chce.  

NMW: Obserwując pole dance w Polsce, jakie Pani odnosi wrażenie? Co by Pani zmieniła, co stworzyła?

EW: Zajęcia z pole dance oferowane są w coraz większej liczbie szkół tanecznych i fitness. Cieszy mnie, że coraz częściej panie i panowie zapisują się na tego typu zajęcia. Świadczy to o tym, że doceniane jest to świetne połączenie dużej sprawności fizycznej, siły oraz akrobatyki. Dzięki dużemu zainteresowaniu mediów, dyscyplina staje się bardzo popularna i ludzie nie kojarzą rurki tylko i wyłącznie z klubem go-go, ale zaczynają cenić ten rodzaj sportu. Chciałabym, aby zaczęto cenić siłowe elementy pole dance, dlatego też marzę o rurce na każdej siłowni. Dodatkowo - w letnie dni szkoły tańca powinny wyjść z rurkami w plener, tak aby wszystkim pokazać, że jest to sport dla każdego.

NMW: Czy miała Pani kiedykolwiek nieprzyjemności dlatego, że trenuje Pani pole dance?

EW: Nie, nigdy nie miałam z tego nieprzyjemności.

NMW: Czy nadal spotyka się Pani z opinią, że pole dance to taniec erotyczny?

EW: Zdarza się, że jeśli komuś mówię o tym, co trenuje, to słyszę głupie żarty… Jednak wiem, że są to żarty osób nieświadomych, często myślących stereotypowo. Pozytywnie zaskakują mnie młodzi ludzi, u których jest większa świadomość i to mnie cieszy.

NMW: A teraz coś z zupełnie innej beczki, ale na pewno dla czytelników interesujące - na jakiej rurce Pani trenuje, jakich gripów używa i dlaczego?

WE: Ponieważ chodzę do wielu szkół, więc ćwiczę na oferowanych przez szkoły rurkach, czyli naprawdę różnych ;-) Próbowałam wielu gripów, najbardziej odpowiada mi dry hands. Doskonały specyfik na pocące ręce.

NMW: Na sam koniec - co by Pani powiedziała osobom trenującym pole dance, ale bojącym się o tym mówić?

EW: Kochani! Sami wiecie, że pole dance to świetny sport. Ciężka praca nad swoim ciałem i siłą. Pomyślcie, że tylko garstka osób trenuje pole dance, a my znajdujemy się właśnie w niej. Potrafimy robić rzeczy, których przeciętny człowiek nie wykona. Powinniśmy być dumni. Wybraliśmy właśnie pole dance, bo przynosi nam wiele satysfakcji, a przy okazji kształtuje sylwetkę. Więc dlaczego o tym nie mówić! Jeśli ktokolwiek z Was będzie miał sytuację, że ktoś ze znajomych ironicznie się uśmiecha, słysząc, co trenujesz, to zaproś go na zajęcia, niech spróbuje swoich sił. Następnie później niech wyrazi swoją opinię. Róbmy to, co w życiu chcemy robić, a nie to, co nam karzą. Uwierzmy w siebie. Wszystkim osobom trenującym ten sport chylę głowy, bo wiem, ile bólu, siniaków i zadrapań kosztuje nowa figura, mimo tego nie odpuszczamy. Rura nie jest dla mięczaków, jest dla twardzieli i hardkorów. Zachęcam również bardzo serdecznie wszystkich w każdym wieku do spróbowania tej dyscypliny. Warto samemu się przekonać, jak smakuje ten sport.

Zdjęcia zostały udostępnione przez Panią Ewę Wizińską

środa, 6 listopada 2013

SKLEPY POLE DANCE

Spis sklepów pole dance w kolejności alfabetycznej. W razie uwag, proszę komentować pod artykułem.



ANATIS



POLE DANCE ART

 

POLE DANCE BUTIK







POLE FORM







POLE STYLE



SCORPIO




SUN POLE


SZKOŁY POLE DANCE


Aktualna lista Szkół Pole Dance w Polsce na POLE DANCE BEZ TAJEMNIC



SYLWETKA ZAWODNIKA POLE DANCE - Izabela Malendowska

Izabela Malendowska jest założycielką PINK Fitness Studio oraz utalentowaną zawodniczką pole dance, która swoim rozwojem inspiruje innych do działania. Pierwszy raz pokazała się szerszej publiczności na I Ogólnopolskich Zawodach Pole Dance we Wrocławiu w 2011 roku, zdobywając 5. miejsce. Izabelę można było również podziwiać podczas Pole Dance Show Contest 2012 (2. miejsce), na I Mistrzostwach Polski Pole Dance w 2012 roku, podczas których zajęła 5. miejsce oraz na Pole Dance Cup 2013. Jak zaczynała, jakie są jej marzenia, jakie ma plany – o tym i innych rzeczach przeczytacie w wywiadzie z Izą.

Natalia Maria Wojciechowska: Izo, tym razem zacznę niestandardowo i pytanie o Twoje początki z pole dance zatrzymam na później, a tymczasem – słuchy dochodzą, że opuszczasz PINK Fitness Studio, a jesteś jego założycielką. Czy to prawda?

Izabela Malendowska: Tak i nie. Osobiście nie prowadzę zajęć od września 2013, miałam operację i nie mogę teraz ćwiczyć pole dance przez około 6 miesięcy. Natomiast zajęcia prowadziła Paulina Hudziak, która wyprowadziła się do Szczecina od października 2013 na Studia, wierzę że będzie tam kontynuowała przygodę z pole dance, a może nawet otworzy własne studio. Ma już doświadczenie, ponieważ pomagała mi w prowadzeniu zajęć ponad rok, przeprowadziłam wiele szkoleń oraz zapoznałam ją z moim autorskim kursem na instruktora pole dance. Obecnie zajęcia w PINK Fitness Studio prowadzi Bożena Kuświk, która również prowadziła zajęcia w studio w 2011 i 2012 roku, później miała poważną kontuzję kręgosłupa i musiała przerwać. Obecnie jest już w formie, a przez wakacje szybko nadrobiłyśmy zaległości i teraz Bożena jest gotowa do przejęcia studio - częściowo lub w całości – o tym zadecydujemy na późniejszym etapie. Drugą sprawą jest moja przeprowadzka do Poznania, której termin nie jest ściśle określony, ale nastąpi…

NMW: Co dalej z PINK Fitness? Czy będziesz miała wpływ na cokolwiek, co się dzieje w PINK Fitness Studio?

IM: Nadal spotykamy się z Bożeną i udzielam jej szkoleń teoretycznych i tak będzie, dopóki będzie taka potrzeba lub jeśli może kiedyś Bożena przejmie studio całkowicie, jest to temat otwarty. Ja jestem bardzo otwarta na nowe propozycje, Bożena ma świetne pomysły, czasami je realizujemy, ma inne spojrzenie na prowadzenie studia, co dwie głowy to nie jedna.

NMW: Dlaczego to akurat Bożenie Kuświk przekazujesz studio?

IM: Szukałam osoby, która po pierwsze prowadziła już zajęcia pole dance i wie, w co wchodzi i wie, na co się decyduje. Nadal wielu osobom nasze zajęcia wydają się banalne, ale nam wiadomo, że na poprawną naukę pole dance wchodzi bardzo wiele czynników pomocniczych, jak rozciąganie, akrobatyka, wzmacnianie, tworzenie choreografii itp. Bożena uczestniczyła w pierwszych Mistrzostwach Polski Pole Dance w 2012 roku, to dało jej duże doświadczenie w profesjonalnym pole dance oraz pogląd, w którym kierunku idzie pole dance oraz jak pokierować swoimi zajęciami. Dodatkowo, tak jak już wspomniałam, ma głowę pełną pomysłów oraz chęci do ich zrealizowania. Nie konkurujemy z Bożeną, chcemy obie, żeby było jak najlepiej. Przekazuję jej całą swoją wiedzę.

NMW: Skoro już wiemy teraz, co z PINK Fitness Studio, to teraz mogę zadać standardowe pytanie – jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pole dance?

IM: Moje pierwsze kroki w pole dance stawiałam w Irlandii w 2007 roku, mogę przyznać, że wydawało mi się wówczas, że już tyle umiem… Do Irlandii wyjechałam w 2004 roku i mieszkałam tam przez ponad 4 lata. Pracowałam tam w branży fitness, zaczynając od instruktora fitness poprzez managera sporego klubu, sprzedaż karnetów, sprzętu fitness, a pod koniec pobytu prowadziłam również zajęcia pole dance. Kursy instruktorskie pole dance też zrobiłam w Irlandii, była tam wówczas jedna profesjonalna firma, która prowadziła zajęcia pole dance. Po powrocie do Polski miałam otworzyć studio we wrześniu 2008, wszystko było dograne, sala itp., ale okazało się, że zaszłam w ciążę, więc otwarcie studia przesunęło się o rok. Początki były trudne: ulotki bardzo sportowe, zajęcia w adidasach, żeby jak najbardziej przypominały znane zajęcia fitness, bez żadnych dwuznaczności, oprócz rury…

NMW: Czy poczułaś, że kiedykolwiek ktoś ocenił Cię przez pryzmat tego, że pole dance jest postrzegany erotycznie w niektórych kręgach?

IM: Odpowiedź chyba jest jasna, OCZYWIŚCIE. Ja traktuję to bardzo sportowo, czasami wręcz zapominam o tym, że ktoś może myśleć inaczej, ale zawsze znajdzie się osoba, która wyleje kubeł zimniej wody na głowę i otwiera oczy na to, co inni myślą, na szczęście zdarza się to coraz rzadziej.

NMW: W roku 2012 założyłaś Stowarzyszenie Pole Dance, jednakże poza wpisem w KRS nie ma żadnych informacji na temat tego Stowarzyszenia. Czy ono funkcjonuje, czy coś chcesz nadal z tym robić? Po co zostało założone?

IM: Tak, w 2012 na wiosnę założyłam Stowarzyszenie Pole Dance. Miałam plany, chciałam zorganizować jakiś konkurs/zawody pole dance, zdobyć środki dla dziewczyn na rozwój w kierunku pole dance, wyjazdy na kursy i szkolenia, ale… dostałam ofertę pracy jako handlowiec, która przyjęłam i najzwyczajniej zabrakło mi czasu na stowarzyszenie. Pracowałam 8-16, po pracy szłam do studia prowadzić zajęcia, a na weekendy jechałam do Szczecina do szkoły, gdzie studiowałam pedagogikę tańca. Mam jeszcze synka , który teraz ma 4 lata i niestety te półtora roku było bardzo „zabiegane”. Mogę serdecznie podziękować mojemu mężowi, który znacznie mnie odciążył w obowiązkach oraz rodzicom. Obecnie w moim życiu następują spore zmiany, jeszcze nie wiem, w którą stronę pójdę.

NMW: Z Twoich wypowiedzi widać, że dużo w życiu przeszłaś i z niejednego pieca chleb jadłaś. Pokonywałaś różne przeciwności, ale to Cię nie zraziło. Jaki jest Twój sposób na te przeciwności i na ludzi, którzy niekiedy utrudniają życie? Co chciałabyś powiedzieć osobom, które nie wiedzą, czy dadzą radę, czy odnajdą siłę?

IM: Hmmm… nie patrzeć na innych i robić swoje, nawet jeśli przez dłuższy czas nie przynosi to rezultatów oraz nikt Cię nie docenia. Trzeba sobie zadąć pytanie, po co coś robimy? Ja robię to, co lubię, co przynosi mi satysfakcję, przekraczam własne bariery, wbrew pozorom jestem, a może mogę powiedzieć już, że byłam bardzo nieśmiałą osobą, więc w ogóle występ na zawodach był dla mnie wyczynem. Co do osób utrudniających życie, mogę powiedzieć, że nie ma ich w moim otoczeniu, ponieważ, jeśli taka się pojawi, to ja nie pielęgnuję takich kontaktów, wiadomo, że czasami musimy współpracować z takimi osobami, z którymi nie nadajemy na jednej fali, wówczas minimalizuję kontakty i jestem bardzo neutralna, staram się nie nastawiać negatywnie, ale nie umiem okazywać sztucznej sympatii, nie chciałabym za dużo filozofować, to jest w ogóle chyba oddzielny życiowy temat, o którym dałoby się napisać książkę. Fajnie jest mieć wokół siebie ludzi, którzy czasami powiedzą swoje zdanie, jak się zagubimy.

NMW: Izo, od samego początku byłaś i nadal jesteś aktywną zawodniczką pole dance, która pojawiła się na Pierwszych Ogólnopolskich Zawodach Pole Dance, potem na Mistrzostwach Polski, Pole Dance Contest itd. Dlaczego zabrakło Cię na Mistrzostwach Polski 2013?

IM: Nie pojawiłam się na Mistrzostwach Polski w 2013 roku z tego samego powodu, z jakiego „kulało” Stowarzyszenie, czyli brak czasu na treningi. Próbowałam jakoś wkomponować trening w swój plan dnia, ale trening 1h dziennie to zdecydowanie za mało. Bardzo nad tym ubolewałam, a w dniu zawodów miałam wisielczy humor. Dlatego tez kilka dni po mistrzostwach wiedziałam, że muszę pojechać na Pole Dance Cup 2013 z czymkolwiek.

NMW: Czy niedługo będziemy Cię mogli podziwiać na jakichś zawodach?

IM: Mam nadzieję, że tak, wszystko zależy, w jak szybkim tempie wrócę do formy sprzed operacji i czy uda mi się przebić swoją najlepsza formę, bo oczywiście forma sprzed operacji mnie nie satysfakcjonuje. Jest mi bardzo trudno powiedzieć, czy będę gotowa na Mistrzostwa Polski Pole Dance 2014, jest to niby odległy termin, ale moje treningi rozpoczną się może w lutym 2014, co pozostawia 3 miesiące na przygotowanie…

NMW: A teraz tak trochę z zupełnie innej beczki - jakbyś miała możliwość spotkania siebie albo popatrzenia z boku, to kogo chciałabyś zobaczyć/spotkać? Czy uważasz, że ludzie Cię tak właśnie postrzegają?

IM: Bardzo trudne pytanie, na pewno wydaje mi się jedno, a inni widza mnie inaczej. Uczę pole dance, dla wielu osób jest to od razu błędny obraz, z którego później wyłania się jakaś osoba która ma rodzinę, jest całkiem normalna, ma swoje cele, ceni sobie ludzkie wartości. To na pewno widzą i o tym wiedzą bliżsi znajomi, przed którymi się otwieram i będą wiedzieli Ci, przed którymi się otworzę.

NMW: No i na sam koniec - czy Twoje dalsze plany życiowe, ale te stricte zawodowe, są poniekąd związane z rurką? A jak nie z rurką, to może z innym tańcem?

IM: Tak jak już wcześniej mówiłam, jestem na rozdrożu i nie do końca potrafię teraz określić, co będę robić, ale TAK, na pewno będzie to taniec, praca z ciałem, bardzo intensywnie zastanawiam się nad przygotowywaniem dzieci do pole dance lub w ogóle pracą z dziećmi, ale to jeden z pomysłów. W Poznaniu taniec jest na wyższym poziomie niż w Gorzowie, a przede wszystkim jest gdzie się go uczyć, prawdopodobnie zapiszę się na jakieś zajęcia baletowe dla dorosłych. Zobaczymy, co czas przyniesie.

Zdjęcia autorstwa (w kolejności opublikowania):

Agata Przygodzka
Piotr Fajfer
Ewa Malendowska
kolekcja własna - autor nieznany

wtorek, 5 listopada 2013

Pole Dance w GOT TO DANCE w wykonaniu Patryka Rybarskiego - 8 listopada - głosujemy!!!


Patryk Rybarski - instruktor studio OH LALA od wielu lat intensywnie promuje pole dance w polskich mediach, przełamując wszelkie stereotypy. Jest osobą, która jako pierwsza pojawiła się na najbardziej prestiżowym konkursie pole dance o światowej randze - INTERNATIONAL POLE CHAMPIONSHIPS w Hong Kongu w roku 2012, gdzie zdobył 2 miejsce w kategorii męskiej prezentacji artystycznej. Patryka można było już podziwiać w You Can Dance, Mam Talent, a teraz będzie można go zobaczyć w GOT TO DANCE - i to w półfinałach!!! Już 8 listopada o godzinie 20.00 rozpocznie się GOT TO DANCE 2013 półfinały, a podczas nich - nasz Patryk, nasza duma wystąpi w nowym układzie pole dance. Niech POLSKA się ruszy i zagłosujmy wszyscy na Patryka. Ci, co nie będą oglądać, niech dowiedzą się od tych, co bądą, na jaki numer słać SMS i o jakiej treści. O Patryku będę pisała więcej, jak znajdzie czas na wywiad, ale to już po finale GOT TO DANCE, w którym ja osobiście chcę zobaczyć Patryka. 

niedziela, 3 listopada 2013

AMATORSKI KONKURS POLE DANCE W TORUNIU - warto?

Nie wiem, czy wiecie, ale już 8 listopada w klubie Blue Kaktus w Toruniu odbędzie się "AMATORSKI KONKURS TAŃCA POLE DANCE", przynajmniej tak wynika z zamieszczonego na Facebooku wydarzenia oraz informacji uzyskanych od organizatorki.

Co wiecie o tej imprezie? No cóż, zapewne niewiele i nic dziwnego, bo promocja tego wydarzenia jest delikatnie powiedziawszy nie najlepsza, ale zaraz dowiecie się więcej i sami odpowiecie sobie na pytania: czy warto? Czy taki konkurs jest dobrą reklamą/promocją pole dance w Polsce?

Pani Aleksandra Świątek jest właścicielką firmy DP GROUP (http://regon.info/656852/dp-group-aleksandra-swiatek/) i postanowiła zorganizować konkurs tańca pole dance w Toruniu. Niestety nie jest osobą znaną w środowisku pole dance w Polsce, ani osobą, która wcześniej (przed organizacją konkursu) w jakikolwiek sposób udzielała się poledance'owo, a to na pewno pomogłoby w stworzeniu konkursu na dobrym poziomie oraz wiarygodnego wizerunku konkursu, który nie wyglądałby na imprezę zorganizowaną z tak naprawdę nie wiadomo jakich pobudek.

Jednakże po co domniemywać? Przeczytajcie, co i jak pani Aleksandra mówi na temat konkursu. Niestety po zdawkowej rozmowie telefonicznej pani Aleksandra nie znalazła czasu, by pisemnie i pełniej odpowiedzieć na pytania, jak również przesłać plakat promujący wydarzenie, nie wspominając już o regulaminie, który nigdzie nie jest dostępny.

Natalia Maria Wojciechowska: Co spowodowało, że podjęła się Pani zorganizowania amatorskiego konkurs pole dance?

Aleksandra Świątek: Bardzo interesuję się pole dance i uważam, że w Toruniu nadal ludzie są zacofani i o tańcu na rurze myślą jak o tańcu go go. Chciałam, aby zobaczyli, iż pole dance to akrobatyka i taniec.

NMW: Prowadząc działalność pole dance w Toruniu i interesując się pole dance na pewno Pani wie, że w Toruniu jest weekendowa szkoła pole dance PoleART prowadzona przez Mistrzynię Polski Pole Dance 2012 Joannę Derybowską. Czy uczęszcza Pani do niej?

AŚ: Niestety do tej pory nie znalazłam na to czasu.

NMW: Kto będzie sędziował konkurs?

AŚ: Zaraz chwilkę, muszę znaleźć te nazwiska. Ona się bodajże nazywa Malwina...

NMW: Malwina Ginter?

AŚ: O tak, właśnie Malwina Ginter.

NMW: Czy ktoś jeszcze?

AŚ: Tak, tak - właścicielka klubu, bo uznałam, że skoro udostępniła lokal na konkurs, to będzie sędziować.

NMW: A dlaczego akurat Malwina Ginter?

AŚ: Bo chciałam, aby była to osoba, która się na tym zna.

NMW: Czy planuje Pani powtórzyć imprezę?

AŚ: Zobaczymy, jak chwyci tym razem.

Na inne pytania:

- czy jako organizatorka konkursu nie wolała Pani skontaktować się z osobami, które niejednokrotnie organizowały imprezy pole dance, by zaczerpnąć od nich wiedzy, jak zorganizować taki konkurs, aby zyskał pozytywny odbiór?
- czy nie uważa Pani, że lepiej było nawiązać kontakt ze Stowarzyszeniem Pole Dance Sport Polska, które mogło objąć konkurs patronatem i pomóc w organizacji oraz promocji konkursu?
- dlaczego konkurs odbywa się w klubie Blue Kaktus? 

niestety nie udało mi się uzyskać odpowiedzi...

Zawsze jednak możecie spróbować nawiązać kontakt z panią Aleksandrą i dopytać się o szczegóły lub/i zgłosić się na konkurs, w którym nagrodami będą: sesja zdjęciowa lub wizyta w SPA (dane są udostępnione w poniższej formie na stronie poświęconej wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/521122584631769/?fref=ts).

ZGŁOSZENIA MOŻECIE SKŁADAĆ W  KLUBIE BLUE KAKTUS
UL.KONIUCHY 15

87-100 TORUŃ

TEL.56 623 52 39


LUB 

TELEFONICZNIE: ALEKSANDRA ŚWIĄTEK TEL. 792 226 636 

PRZEZ PROFIL NA FACEBOOK 

https://www.facebook.com/bluekaktus


Z opisu wydarzenia wynika, że jest to konkurs przeznaczony dla pań i tylko pań (w ogłoszeniu jest mowa tylko o kandydatkach), co w klubie, w którym regularnie odbywają się Pokazy Erotyczne (https://www.facebook.com/events/167457323377122/) wskazuje na to, że konkurs nie ma na celu promocji pole dance jako tańca z elementami akrobatyki, a jedynie ma stanowić dodatkową rozrywkę dodaną do kalendarza imprez klubowych.

Dodatkowo: 

1. na samym początku konkurs nazywał się PIERWSZY AMATORSKI (...) na co słusznie i szybko zareagowało studio OH LALA, komentując, iż nie pierwszy, bo OH LALA organizuje takie konkursy od przeszło dwóch lat;

2. wydarzenie było promowane zdjęciem studio POLE DANCE PROJECT z hasłem mojego autorstwa: "Pasja, miłość, szacunek, profesjonalizm". Po zwróceniu na te SZCZEGÓŁY uwagi, zapożyczone zdjęcie (wedle praw autorskich i jemu pokrewnych - nielegalnie wykorzystane, czyli ukradzione) oraz nazwa zostały szybko zmienione.

Bardzo chciałam uzupełnić artykuł o wypowiedź Malwiny Ginter (informacja, czy Malwina sędziuje ten konkurs, nie została potwierdzona) i właścicielki klubu, która zgodnie z wypowiedzią pani Aleksandry Świątek ma sędziować konkurs, ale mimo prób nie uzyskałam z nimi kontaktu odnośnie tego zbliżającego się wielkimi krokami AMATORSKIEGO KONKURSU, który może się odbędzie, a może jednak nie.

piątek, 1 listopada 2013

NAGRODY BRANŻY POLE DANCE IPDFA 2013 - nominacje

Na samym początku kilka słów o samym IPDFA, czyli International Pole Dance Fitness Association – www.ipdfa.com (Międzynarodowe Stowarzyszenie Pole Dance i Fitness). Zostało ono założone w roku 2007 w Chinach przez Polkę – Anię Przepłasko, która stała się ikoną branży pole dance znaną przez wszystkie osoby związane i zajmujące się pole dance w sposób rzetelny i profesjonalny.

Jest to obecnie najbardziej rozwinięta oraz opiniotwórcza organizacja pole dance, która dzięki determinacji twórczyni stworzyła najbardziej znany konkurs pole dance – International Pole Championships (Patryk Rybarski z OH LALA w roku 2012 zajął 2. miejsce w kategorii męskiej – prezentacja artystyczna, a w tym roku na liście finalistów w kategorii 40+ znalazła się Joanna Derybowska – właścicielka studio PoleART).

IPDFA zajmuję się zrzeszaniem instruktorów, tancerzy, szkół i innych organizacji pole dance. Jako pierwsze opracowało kursy on line, stworzyło bazy osób działających w branży pole dance i zaczęło w tak profesjonalny sposób promować pole dance w świecie fitnessu oraz tańca.

Jak co rok IPDFA – Interantional Pole Dance Fitness Asscoaition – www.ipdfa.com - poza organizacją International Pole Championships wręcza również nagrody dla nominowanych w kategoriach:

Nagrody te są dla branży pole dance tak samo ważne i oczekiwane, jak nagrody Akademii Filmowej, czyli Oscary dla ludzi z branży filmowej. Warto przypomnieć, że w roku 2012 studio OH LALA było nominowane w kategorii najlepsze studio roku (więcej o tym, jak można zgłosić nominacje, kto może dostać nagrodę, kto może głosować, jak głosować itd. na stronie http://www.ipdfa.com/awards/). 

Może warto zapoznać się z zasadami nominacji na przyszłość, by Polska była coraz częściej zauważana w branży pole dance jako kraj podchodzący do pole dance profesjonalnie i kreatywnie i znajdywała się w gronie nominowanych?

TEGOROCZNE NOMINACJE

OSOBOWOŚĆ ROKU 2013

Annemarie Davies
Fawnia Dietrich
Laura Ashton
Yuliya Stecher
Aryn Savard
Mary Ellyn Weissman
Petra Larsson
Joel Bretan
CHOREOGRAF ROKU 2013

Cleo
Kelly Yvonne
Iryna Dolgalyova
Svetlana Lutoshkina
Mai Sato
Sara Brilli
Sergia Anderson
“The Shadows”

INSTRUKTOR ROKU 2013

Cleo
Suzie Q and Toby J
Justine Mclucas
Aryn Savard
Prana Ovide-Etienne
Marlo Fisken
Viktoria Sarnavskaya

ARTYSTA TANCERZ ROKU 2013

Carlie Hunter
Natalia Tatarintseva
Polina Volchek "Pink Puma"
Zoraya Judd
Alisa Pleskova
Lisa D
Kristy Sellars
“The Shadows”

STUDIO ROKU 2013

Divafit Studios
Pole Fever
Odessa Pole Dance Studio
Up Dance Studio
Suzie Q Pole Studio
Pole Dance School
The Choreography House
The Goddess Movement
CS Studio Dance Fitness
Pole Grooves
Polecats Manila
Acro Polates

Szczegóły dotyczące nominowanych, a warto poczytać o każdym: http://polechampionship.com/awards.

Może dodam, choć nieskromnie, ale w końcu jest to zwykła informacja – mam również zaszczyt napisać, że poza Anią Przepłasko, która jest prezesem IPDFA, Polska ma dodatkowy wkład w tegoroczne NAGRODY BRANŻY POLE DANCE. Jako Prezes Stowarzyszenia Pole Dance Sport Polska i osoba bardzo aktywnie działająca na rzecz pole dance zostałam powołana do składu sędziowskiego NAGRÓD BRANŻY POLE DANCE 2013, z czego jestem niezmiernie dumna.

Wyniki głosowania zostaną ogłoszone 30 listopada podczas finałów International Pole Championships, które w tym roku odbywają się w Singapurze. Pełna lista finalistów we wszystkich kategoriach jest dostępna tutaj: http://polechampionship.com/finalists/, a pośród nich, jak już wcześniej wspomniałam – Joanna Derybowska – Mistrzyni Polski Pole Dance 2012, wicemistrzyni Europy Pole Sport 2012. Trzymajmy kciuki za Joannę, a wszystkim innym – nominowanym oraz finalistom, po prostu życzmy powodzenia.