Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studio pole dance. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studio pole dance. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 września 2015

"Robię to co czuję, bo jest wyrazem mnie samej" - wywiad z Martą Kwiatkowską, właścicielką Sky Meditation

Marta Kwiatkowska - Sky Meditation
Sky Meditation Pole Dance to miejsce, które umożliwia kobietom głębsze poznanie samych siebie, znalezienie własnej, unikalnej drogi i sposobów wyrazu, rozwój osobisty oraz sportowy, a przede wszystkim naukę tańca pole dance - tak o Sky Meditation mówi właścicielka Marta Kwiatkowska, która w wywiadzie opowiada o swoim postrzeganiu pole dance we Wrocławiu i nie tylko

ULUBIONA POZYCJA POLE DANCE Knee hold
ULUBIONY GADŻET POLE DANCE (inny niż rurka) jeśli stroje do pole dance można uznać za gadżet to rozmaite stroje i rekwizyty dla urozmaicania układów
ULUBIONA MUZYKA DO TRENINGÓW czarny rap



Natalia Maria Wojciechowska: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pole dance? 

Marta Kwiatkowska: Zaczynałam od pracy w klubach, po paru miesiącach kupiłam rurkę i ćwiczyłam w domu. Na początku byłam zdana na siebie, filmy z you tube oraz ewentualną pomoc koleżanek, które tańczyły dłużej. Większość pracy przez pierwszy rok wykonywałam jednak bez instruktora i szczególnego prowadzenia. Byłam dumna z tego, co osiągnęłam, ponieważ dochodząc samemu do pewnych rzeczy, lepiej potrafisz tego nauczyć innych. Bo znasz wszystkie przeszkody. Później dopiero zaczęły się konsultacje u takich osób jak Karolina Płoszejowska, czy Berenika Nienadowska oraz innych wrocławskich instruktorów. Po to, by doskonalić warsztat i czerpać inspiracje oraz w szybszym tempie uczyć się nowych figur.


NMW: Czym obecnie się dokładnie zajmujesz? 
MK: Prowadzę zajęcia pole dance oraz wsparcie psychologiczne dla osób uprawiających sporty zawodowo i amatorsko. Towarzyszę kobietom, które poszukują własnej drogi i pragną mieć lepszy kontakt ze sobą i swoją seksualnością, pracuję z nimi m.in. nad pewnością siebie, podnoszeniem świadomości ciała i zadowoleniem. Z wykształcenia jestem psychologiem, od kilku lat prowadzę również medytacje i wsparcie psychologiczne i duchowe dla osób poszukujących własnej drogi i najlepszych sposobów wyrażania siebie samych. 


NMW: Opowiedz o Sky Meditation - czym jest, co oferuje, kto prowadzi tam zajęcia i gdzie te zajęcia się odbywają i skąd taka nazwa?

MK: Sky Meditation Pole Dance to niewielkie home studio z dwiema rurami. Zajęcia odbywają się zatem w kameralnych, max. 4-osobowych grupkach, dzięki czemu panuje tu przyjazna atmosfera, a dziewczyny (a czasami też chłopaki) mogą skorzystać więcej, niż na zajęciach w dużych grupach.
Obecnie prowadzę tu zajęcia osobiście. 
Nazwa Sky Meditation Pole Dance wzięła się z pragnienia stworzenia miejsca, gdzie kobiety i mężczyźni będą mogli pracować zarówno nad ciałem poprzez naukę tańca i rozwój fizyczny (pole fitness, pole dance) oraz nad psychicznymi i duchowymi aspektami swojej natury, poprzez zajęcia medytacyjne, relaksacyjne, wizualizacyjne i wsparcie psychologiczne.
Oferuję pole dance, sexy dance, pole fitness oraz pracę z umysłem. 
Relaksacje i medytacje dla osób, które zajmują się sportem zawodowo i amatorsko, by pomóc im w harmonii ze sobą osiągać cele, które sobie założyli. 
Kobietom, które tego potrzebują, proponuję pracę nad pewnością siebie, systemami przekonań i przyjrzenie się postrzeganiu własnej roli w świecie. 
Zajęcia sexy dance, które prowadzę, uczą wchodzenia w głębszy kontakt ze sobą i podnoszą świadomość ciała oraz własnej seksualności. Zajęcia zawierają elementy pracy z oddechem i wizualizacją, stripteasu i exotic pole.
Co jakiś czas odbywają się warsztaty pracy z energiami własnego ciała, które mają na celu głębsze poznanie siebie, podniesienie energii i naukę świadomego panowania nad ciałem. 
Zajęcia pole fitness są dobrą alternatywą dla siłowni czy standardowego fitnessu. Łączą ćwiczenia siłowe i cardio.
Wszystkie zajęcia odbywają się przy ul. Tęczowej 70, a w zależności od formy zajęć w jednym z dwóch lokali - zatem proszę o wcześniejszy kontakt.


Marta Kwiatkowska - Sky Meditation

NMW: Planujesz rozwinąć biznes? W jaki sposób?
MK: Kiedy już skończą się możliwości "przepustowe" lokalu, w którym prowadzę zajęcia, czyli będzie więcej chętnych niż miejsc i godzin, którymi dysponuję, zamierzam wynająć większy lokal, z większą liczbą pomieszczeń, zatrudnić instruktorów, wcześniej dokładnie przeszkolonych, aby prowadzili zajęcia wg założeń Sky Meditation Pole Dance. Być może na przestrzeni lat firma rozrośnie się w większe centrum rozwoju.


NMW: Jak postrzegasz konkurencję na rynku pole dance we Wrocławiu?

MK: Duże szkoły mają instruktorów, którzy naprawdę dobrze tańczą, choć nie zawsze potrafią właściwie przekazać swoje umiejętności kursantom. To już zależy od indywidualnych zdolności i umiejętności nauczania instruktora. Duże szkoły mają pewne minusy, których domowe studia nie mają, jak np. to, że nie przejmują się każdym jednym klientem - klientów mają dużo i nie ma w tym nic dziwnego. Domowe oraz małe studia, z racji tego, że są mniejsze, trzymają wyższy poziom dbałości o każdą poszczególną osobę. W dużych szkołach panuje większy chaos organizacyjny, niż w małych. Dlatego często "przejmuję" klientki dużych szkół, które poszukują czegoś bardziej kameralnego i zacisznego. Małych szkół we Wrocławiu jest niewiele i nie obawiam się konkurencji. Każda szkoła ma jakieś atuty, których nie ma inna, i każdy indywidualnie wybiera która oferta mu najbardziej odpowiada. Uważam, że w mojej szkole unikalne jest to, iż zajmuję się nie tylko pracą z ciałem, ale też z umysłem i klienci mają do wyboru opcje, których nie ma gdzie indziej.


NMW: Zdarza Ci się jeździć na jakieś warsztaty? które zapamiętałaś jako najfajniejsze i najcenniejsze?

MK: Do tej pory zdarzyło mi się umawiać na konsultacje taneczne z innymi instruktorami, aby czerpać inspirację i szlifować warsztat. Od stycznia do wakacji planuję wybrać się na co najmniej dwa warsztaty - do kogo, jeszcze nie wiem.


NMW: Jakie jest Twoje najmilsze rurkowe wspomnienie? A jakie najmniej miłe?

MK: Najmilsze jest, kiedy podczas pokazów ludzie gwiżdżą i krzyczą z zachwytu, nawet jak robisz jakieś proste, choć efektowne figury. To dodaje odwagi i pewności podczas tańca. 
Najmniej miłe: kiedyś zahaczyłam się nogami w taki sposób, że ani nie mogłam zjechać, ani się podciągnąć, a rura kręciła się bardzo szybko. Jednocześnie traciłam równowagę i myślałam, ze zaraz wylecę na ścianę. Koleżanka musiała mnie ściągać.


NMW: Zamierzasz występować na jakichś zawodach?

MK: Na razie pokazy mi wystarczą. Są dla mnie wystarczającym sprawdzianem dla siebie samej. Chwilowo nie czuję fascynacji zagadnieniem zawodów. Zdecyduję za pół roku, kiedy okaże się w którą stronę zmierza rozwój Sky Meditation Pole Dance. W końcu przed zawodami jest mnóstwo pracy i przygotowań, nie wiem czy w tym momencie to byłoby najlepsze, czego mogłabym się podjąć.

NMW: Co dodaje Ci skrzydeł?
MK: Kiedy wreszcie zaczyna wychodzić to, co długo nie wychodziło


NMW: Co podcina Ci skrzydła?

MK: Krytyka mojego chłopaka. Kiedy stwierdza, że są pewne niedociągnięcia w tańcu. Wolałabym, żeby ich nie zauważał :)


NMW: Jak nie masz siły to…?

MK: Odpoczywam


NMW: Czym jest dla Ciebie pole dance?

MK: Wyzwaniem i zabawą jednocześnie


NMW: Jakie są Twoje najbliższe rurkowe plany?

MK: Kupić rurę z podestem i zrobić fajną sesję zdjęciową w plenerze - jeszcze przed zimą. Nagrać film z choreografią.


NMW: Co chciałabyś powiedzieć osobom, które boją się rozpocząć naukę pole dance?

MK: To zależy z jakiego powodu się boją. Nie oszukujmy się: pole dance nastręcza wiele trudności, jest bolesnym sportem i sporym wyzwaniem. Jednak tyle satysfakcji i spełnienia przynosi, że warto podjąć wyzwanie - niezależnie od tego, czy wydaje Ci się, że jesteś za słaba, za gruba, czy za brzydka. Nic nie pomoże Ci bardziej polubić siebie i spodobać się sobie, niż pole dance i postępy, które będziesz robić. Siła wzrasta bardzo szybko, każdy, kto zaczął jest zdziwiony w jakim tempie staje się coraz silniejszy. Masz lęk wysokości? Rurka jest dobrym terapeutą :) Rura pomaga przełamać się, zrobić rzeczy, o które sama byś siebie nie podejrzewała.


NMW: A osobom, które kręcą nosem na pole dance uważając, że to taniec erotyczny?

MK: Jak dla mnie: i erotyczny i nieerotyczny. Jak ktoś nie chce erotycznie, niech przyjdzie na pole fitness - to ćwiczą nawet pakerzy z siłowni :) Nie kręcą przy tym seksownie bioderkami, wierzcie mi! To, co sprawia mi radość nie musi sprawiać radości komu innemu, dlatego nie próbuję nikogo przekonać. Dla mnie pole dance to taniec, ruch i siłownia w jednym. A jak się chce, to można z tego zrobić też taniec erotyczny, więc pole dance oferuje full zestaw :)


NMW: A poza pole dancem? Co jest najważniejsze? Co sprawia, że czujesz się spełniona?

MK: Przyczyna mojego poczucia spełnienia nie leży w niczym czym się zajmuję. To, czym się zajmuję jest wynikiem mojego poczucia spełnienia. Robię to, co czuję, bo jest wyrazem mnie samej. Zatem najpierw było spełnienie, a potem pole dance i inne rzeczy. Wszystko, czym się zajmuję jest dla mnie ważne, inaczej bym się tym nie zajmowała. Mój partner, dom, medytacje, psychologia i duchowość, książki, dobre towarzystwo, patrzenie w niebo, zmywanie naczyń, sprzątanie łazienki (...) :)

niedziela, 26 lipca 2015

"Polak potrafi" - wywiad z Damianem Kutryb, prowadzącym polską szkołę pole dance w Anglii

Polak potrafi – Damian Kutryb jest na to najlepszym dowodem. To jeden z niewielu mężczyzn, którzy na rurze tańczą lepiej niż niejedna kobieta. Mało tego, mądre kobiety, które chcą zadbać o swoją figurę, ustawiają się do niego w długich kolejkach. Damian – to młody, zaledwie 25-letni Polak, który podążając za swoją pasją, otworzył w Manchesterze Polską Szkołę Tańca i Fitness. Instruktor Pole Dance, Fitness, Zumby oraz Gimnastki i Akrobatyki dla dorosłych. Człowiek z pasją do Rury i Akrobacji Cyrkowych. "To ten chłopak z rurki" - obracają się za nim ludzie na ulicach Manchesteru. Damian Kutryb wyjechał z Polski zaledwie kilka lat temu, a już zdążył zabłysnąć w programach BBC czy Mirror. 


ULUBIONA POZYCJA POLE DANCE: Brass Monkey 
ULUBIONY GADŻET POLE DANCE (poza rurką): Xpole Warmer (Ogrzewacz rury)
ULUBIONA MUZYKA DO TRENINGÓW: Workout music 


Natalia Maria Wojciechowska: Jak zaczęła się Pańska przygoda z pole dance? Z tego, co wiem zaczął Pan dość niedawno w 2013 roku - dlaczego tak późno?
Damian Kutryb: Pole Dance kojarzy się głównie z kobietami – między innymi przez lap dance, od którego tak bardzo chcemy się uwolnić. Mężczyźni są w tej dyscyplinie mniej znani i chcąc wyróżnić się od reszty znajomych ćwiczących standardowo na siłowni, poszedłem na pierwsze zajęcia i z tamtym dniem narodziła się we mnie pasja do rurki. Przygodę z pole dance zacząłem trzy lata temu, kiedy do UK przywędrowała moda na taniec na rurze. Pamiętam to jak dziś. Rodzice zabrali mnie do cyrku i tam po raz pierwszy zobaczyłem akrobatów na rurze. Zafascynował mnie ten ruch, sam chciałem spróbować, ale nie było jak. Wiadomo, w Polsce to było nie do pomyślenia. Po pierwsze - jak to facet na rurze? A po drugie - pole dance kojarzył się wtedy tylko z tańcem w klubach nocnych i striptizem. 

NMW: Jak to się stało, że Pan żyje i pracuje w Wielkiej Brytanii?
DK: Miałem być weterynarzem, ale silniejsza była potrzeba wybicia się - wielkie miasto, większe możliwości, kariera. - Po pierwsze czułem, że nie mam czego szukać w mojej miejscowości, po drugie chciałem uczyć się języka wśród Brytyjczyków. Spakowałem walizki i pięć lat temu po raz pierwszy znalazłem się w Manchesterze.

NMW: Jak i czym rynek pole dance w Anglii różni się od tego w Polsce?
DK: Nie jestem wstanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie prowadziłem nigdy biznesu w Polsce i nie potrafię wyszukać różnic. Podejrzewam jednak, że w Anglii jest nieco lepszy ze względu chociażby na mniejszą stereotypowość ludzi oraz finanse. 

NMW: Czy w Wielkiej Brytanii też trudno było walczyć z opinią, że pole dance to to samo co striptiz?
DK: Pole dance, powoli wychodzi z cienia i pod­bija serca kobiet i mężczyzn na całym świecie. Z dnia na dzień zwięk­sza się grono fanów tej dyscy­pliny sportu. Pole Dance czy Pole Fitness na dzień dzisiejszy jest bardzo popularną formą aktywności ruchowej w Wielkiej Brytanii, jak również na świecie zaraz po Zumbie czy Aerobiku. Ludzie powoli zaczynają rozumieć, że Pole Dance nie jest wyłącznie domeną striptizerek, i że taniec na rurze nie wiąże się jedynie z erotyką.

NMW: W 2014 roku założył Pan polską szkołę pole dance w Manchesterze - czy to oznacza, że jest tylko dla Polaków, czy, że prowadzą w niej zajęcia Polacy, czy co innego? i dlaczego zdecydował się Pan na założenie takiej szkoły?
DK: Pomysł narodził się po pierwszym występie publicznym, kiedy oglądający zapytali mnie: gdzie mogą nauczyć się tego, co zaprezentowałem. Pomyślałem, fajnie by było zarażać ludzi swoją pasją we własnej szkole. Tak dzień po dniu załatwiałem formalności i we wrześniu 2014 otworzyłem GFFdamian Dance Studio. Ze względu na to, że jestem Polakiem, bez zastanowienia utworzyłem również klasy w języku polskim. Instruktorzy w mojej szkole prowadzą zajęcia w języku polskim i angielskim, czyli każdy znajdzie coś dla siebie. 

NMW: Jaki stosunek do polskiej szkoły pole dance w Anglii mają Anglicy?
DK: Jesteśmy szkołą dwujęzyczną także i Anglicy i Polacy chętnie odwiedzają naszą szkołę. Nie spotkaliśmy się jeszcze z jakimś złym stosunkiem.

NMW: Jakie do tej pory napotkał Pan trudności na swojej drodze - związane z trenowaniem pole dance oraz z prowadzeniem biznesu w Anglii?
DK: Wiadomo największą trudnością jest przerwa od ćwiczeń podczas kontuzji, które pojawiają się dosyć często w Pole Dancingu. Natomiast trudności w prowadzeniu biznesu, myślę, że duża konkurencja miejsc w pobliżu oferujących zajęcia Pole Dance. 

NMW: Czy w najbliższym czasie zamierza Pan uczestniczyć w jakichkolwiek zawodach/konkursach. Może kiedyś skusi się Pan na startowanie w Mistrzostwach Polski?
DK: W zeszłym miesiącu nie wystartowałem w zawodach MISS/MR Pole Dance UK właśnie ze względu na kontuzję, lecz oczywiście po powrocie do formy wszelkie możliwe Mistrzostwa, Konkursy są na mojej liście. Oczywiście,że Mistrzostwa Polski również znajdują się w okręgu moich myśli chociażby dlatego, że jestem Polakiem.

NMW: Najbliższe plany zawodowe to? 
DK: Zatrudnienie kolejnych instruktorów i utworzenie nowych klas. 

NMW: A te dalsze plany zawodowe? marzenia?
DK: Dalszymi planami, jest otwarcie kolejnych szkół w innych miastach w Wielkiej Brytanii oraz wielkim marzeniem jest stworzenie systemu franczyzy dla GFFdamian Dance Studio. 

NMW: Jak to wygląda na ternie Anglii - czy są organizowane jedne Mistrzostwa rocznie, czy więcej? Czy są Mistrzostwa regionalne, których zwycięzcy kwalifikują się do Mistrzostw Wielkiej Brytanii?
DK: Na terenie Wielkiej Brytanii rocznie odbywa się, wiele Mistrzostw, zawodów i konkursów. Pod tym względem mamy w czym wybierać i gdzie prezentować swoje umiejętności. 

NMW: Już jest Pan po swoim warsztatowym tournée po Polsce - gdzie dokładnie odbyły się warsztaty i kiedy oraz czego Pan uczył? Jakie są Pańskie wrażenia po kontaktach ze szkołami pole dance w Polsce, do których przesłał Pan ofertę lub/i, w których Pan uczył w te wakacje?
DK: Moje wakacyjne tournée po Polsce dobiegło końca. Odwiedziłem 6 miast Polski ( Tczew, Gdynia, Białystok, Bydgoszcz, Poznań i Kraków. Jestem pod wielkim wrażeniem jaką opieką obdarzyli mnie właściciele poszczególnych szkół: Endorfina, Rock the Pole, Studio Vertigo, Akademia Pole Dance, Pole Dance School, Studio Silver Cat. Poznałem setki wspaniałych ludzi z pasją i zapałem do trenowania Pole Dance. Poziom w szkołach był wysoki więc miałem co robić. Tematyką moich warsztatów było: "Szalone Triki i zapierające dech w piersiach dropy". Wielkie zakwasy oraz pocałunki od rury "siniaki" były bardzo widoczne i uważam warsztaty za owocne, polscy studenci sprostali moim oczekiwaniom i wymaganiom :)

NMW: Jakie jest Twoje motto?
DK: "Chcesz być Najlepszym? Ćwicz u najlepszych!" , "No Pain, No Gain".




Szkoła GFFdamian Dance Studio na FB - zachęcam do polubienia : www.facebook.com/gffdamiandancestudio www.gffdamiandancestudio.com

oraz

Strona Damiana Kutryb:

wtorek, 16 czerwca 2015

A JA TAK PROMUJĘ POLE DANCE - Black Lips Pole Dance Studio na Chill Fabric w Łodzi


W dniach 7 czerwca - 27 września w godzinach 11.00 - 19.00  w Łodzi  w Parku Poniatowskiego co niedziele odbywać się będą niedzielne festiwale odpoczynku pod nazwą Chill Fabric i w każdą niedzielę Black Lips Pole Dance Studio będzie promowało pole dance pokazami oraz lekcjami na świeżym powietrzu.


Sara Kozłowska i Iwona Drzymała - Black Lips
Kilka słów o wydarzeniu od organizatora


Tego lata zorganizujemy 15 pięknych i pogodnych niedziel leżakowania... Od 7 czerwca, w Parku Poniatowskiego (wjazd od ul. Parkowej/Inżynierskiej) cieszyć się będziemy Zasłużonym Cyklicznym Odpoczynkiem z dobrym jedzeniem, doskonałą kawą. W słońcu lub w cieniu, z książką czy gazetką w ręku. 

Celem projektu Chill Fabric jest promocja terenów zielonych w mieście i masowego z nich korzystania. Chcemy aby łodzianie nauczyli się odpoczywać w swoim mieście i ładować akumulatory po tygodniu pracy. Będą mogli w tych dniach nie robić kompletnie nic. Legalnie, cały dzień, na przygotowanych leżakach i kocach. Z odrobiną zajęć fitness i tańca. Z zapleczem gastronomicznym, książką i prasą. 


Dziś z trudem odpowiadamy na pytanie "co robimy w ten weekend w mieście". Mamy nadzieję, że wkrótce na pytanie “co robisz w niedzielę”, odpowiemy “kompletnie nic”, a pytający powie “ok, idę z tobą” :-)


Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny a cały wkład finansowy sponsorów przeznaczony jest na organizację i promocję projektu.

Odrobinę zajęć prowadzą instruktorzy Fit Fabric. Dużą dawką tańca zapewni Urban Dance Zone - Szkoła Tańca w Łodzi Capoeira UNICAR Łódź

To, czego najbardziej brakuje w parkach, zapewnią między innymi:  Bystro Food Truck, Mobilna GastroMachina, Coffee Runner z Rigello na pokładzie

Dziećmi zajmą się animatorzy. Jak wyglądał Chill Fabric w ubiegłym roku https://www.facebook.com/media/set/?set=a.557362981057504.1073741892.256126831181122&type=3

Sponsorzy:
Grupa Krotoski-Cichy, Benefit Systems, Whirlpool.

Patronat medialny:

Organizatorzy:
Łódzkie Charaktery https://www.facebook.com/lodzcrew

Partnerzy:
Zarząd Zieleni Miejskiej
PGE Dystrybucja Łódź (Partner techniczny)

Honorowy Patronat: Prezydent Hanna Zdanowska


A jak Wy tego lata będziecie promować pole dance? 
piszcie do nas na: info@poledancepolska.pl

środa, 8 kwietnia 2015

"Oby tak dalej" - wywiad z Paulą Stanisławską, właścicielką Pole Dance Studio w Świeciu oraz Grudziądzu

Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
Świecie oraz Grudziądz to miejscowości, które łącznie liczą niecałe 120 000 mieszkańców. Można by rzecz mieścinki bez szansy na studio pole dance. A jednak to właśnie w tych dwóch miejscowościach Paula Stanisławska otworzyła swoje studia pole dance - Pole Dance Studio Świecie oraz Pole Dance Studio Grudziądz, które cieszą się niemałym zainteresowaniem.

Natalia Maria Wojciechowska: Jest Pani właścicielką jedynych miejsc, w których można ćwiczyć pole dance w Grudziądzu oraz Świeciu- skąd pomysł na utworzenie takich miejsc?
Paula Stanisławska: Około 7 lat temu przeprowadziłam się do Gdańska z okolic Świecia, zauroczona ogromem zajęć sportowych jakie oferuje duże miasto rozpoczęłam swoją podróż przez siłownie i szkoły tańca, próbowałam sił na fitnessie czy gimnastyce jednak nic nie przykuło mojej uwagi na więcej niż rok, zajęcia wydawały mi się nudne i monotonne. Pewnego razu koleżanka (Katarzyna Cyran - obecna właścicielka Elite Studio w Gdańsku) wyciągnęła mnie na zajęcia pole dance do Ecole de Pole w Gdańsku i się zaczęło :) Zajęcia były dla mnie ciągłym wyzwaniem ,zresztą tak jest do dnia dzisiejszego, 
Pomysł szkoły w Świeciu wyszedł od moich koleżanek, które niejednokrotnie podkreślały, że w Świeciu nie ma ciekawych zajęć dla kobiet. 
I tak pod okiem Gosi Lukowicz - właścicielki Ecole do Pole rozpoczęłam od przygotowań do samodzielnego prowadzenia zajęć skończywszy na wybraniu lokalu na własne studio w Świeciu. Grudziądz powstał niedawno (studio funkcjonuje od października 2014 r.) pomysł zrodził się, ponieważ coraz więcej osób dojeżdżało z Grudziądza do Świecia na zajęcia, a jest to prawie 30 kilometrów, więc pomyślałyśmy czemu nie. 
NMW: Czy w województwie kujawsko-pomorskim rynek pole dance jest duży? Czy raczej się tworzy, a Pani w tym procesie tworzenia go uczestniczy?
PS: W naszym województwie jest kilka szkół Pole Dance, kursantki mają do wyboru nie tylko nasze studia w Świeciu czy Grudziądzu, prężnie działa również Bydgoszcz organizując warsztaty czy pokazy. W tym roku planujemy otworzyć studio w Toruniu, ponieważ obecnie nie ma tam żadnej szkoły i osoby z Torunia dojeżdżają do nas do Grudziądza. 
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Czym charakteryzują się zajęcia pole dance w Pole Dance Studio w Świeciu i Grudziądzu? Inne studia w Polsce przeganiają się w nowych nazwach treningów pole dance - Akropole, Power Pole, Pole Fitness, Exotic Pole - czy i u Pani są jakieś specjalne zajęcia?
PS: Stawiamy głównie na pole dance w regularnym grafiku nie mamy innych zajęć jednak co jakiś czas organizujemy tematyczne zajęcia, w tym tygodniu były to zajęcia w parach, podczas których nasze kursantki ćwiczyły razem ze swoimi mężczyznami, obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się również zajęcia ,,w poszukiwaniu kobiecości" będące połączeniem zmysłowych ruchów wplątanych w układ taneczny,  oczywiście z wykorzystaniem rurki. 
NMW: Jakie są Pani pomysły na promowanie pole dance w Grudziądzu oraz Świeciu? i od razu zapytam czy w tych miejscowościach spotyka się Pani ze złą opinią na temat tańca na rurze? Jak ludzie reagują, gdy słyszą, że jest Pani właścicielką Pole Dance Studio?
PS: Najlepszą promocją naszego studia do tej pory są nasze kursantki to dzięki nim przybywa coraz więcej zainteresowanych osób. Od przyszłego miesiąca rozpoczynamy ciąg warsztatów, w których uczestniczyć będą m.in.Patryk Rybarski czy Kasia Bigos, mamy nadzieję, że jeszcze więcej osób usłyszy o naszym studio i chętnie je odwiedzi.
Przed otwarciem studia bardzo obawiałam się złej opinii i było to winą mojego ograniczonego myślenia, które sprowadzało się do tego, że Świecie to mała miejscowość i nie będzie tak otwarta na ,,rurkę" jak Trójmiasto , co już na początku okazało się totalną nieprawdą, nasze studio szybko zostało okrzyknięte babską oazą, takiego miejsca było trzeba , kobiety chętnie uciekają z przepełnionych siłowni czy fitnessu, u nas mają komfort kameralnych grup i do tego wszyscy się znamy , czasem jest to nawet uciążliwe dla nas instruktorek bo ciężko zagonić do ćwiczenia, gdy tak przyjemnie się plotkuje :) Oczywiście żartuję...
Jakiś czas temu daliśmy wywiad do jednej z większych gazet w województwie kujawsko-pomorskim, trochę obawiałam się reakcji po publikacji artykułu jednak już dzień po wydaniu gazety podeszła do mnie przed studiem około 80-letnia Pani i powiedziała, że gdyby tylko była młodsza to na pewno by z nami ćwiczyła - do dziś mam uśmiech na twarzy jak o tym pomyślę - jej słowa wszystko tłumaczą.
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Kto uczy w Pani studiach? i dlaczego akurat te osoby? Czy posiadają one jakieś certyfikaty?
PS: Początkowo studio w Świeciu miało być moją prywatną odskocznią gdzie sama będę prowadzić zajęcia, jednak w odpowiednim czasie trafiłam na odpowiednie osoby i wiedziałam, że dzięki nim moje studio będzie o wiele lepsze.Obecnie jesteśmy cztery, wszystkie prowadzimy zajęcia i w Świeciu i w Grudziądzu, każda z nas jest inna i posiada inne ,,supermoce" . Dagmara odwieczna fanka jogi i pilatesu, zakochana w kręcącej się rurce, to ona prowadzi zajęcia ,,w poszukiwaniu kobiecości" które cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Ola ma wykształcenie sportowe,jest instruktorką fitness, najlepiej jest w stanie wytłumaczyć przełożenie pracy mięśni na poszczególne figury,w przypadku zajęć, stretchingu czy rozgrzewek. Jej zajęcia cechuje duży nacisk na rozwój masy mięśniowej. Paulina to prawdziwa fanatyczka zdrowego trybu życia, codziennie zarzuca nas przepisami na pyszne zdrowe dania, do tego jest z nas najbardziej rozciągnięta, stretching z nią to sama przyjemność. Wszystkie stale się szkolimy nie tylko z zakresu pole dance, jeździmy na seminaria gimnastyczne, warsztaty, zgrupowania sportowe -  uzupełniamy się na każdej płaszczyźnie.
Gdyby nie ,,moje dziewczyny" na pewno nie była bym tak daleko jak jestem. 
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Na jaki sprzęt do pole dance Pani postawiła (firma, parametry techniczne)  i dlaczego akurat te rurki Pani wybrała?
PS: W Ecole de Pole ćwiczyłam na rurach firmy X-pole i takie same postanowiłam kupić do mojego studia w Świeciu i Grudziądzu, są to rury statyczno-obrotowe rozmiar - tak zwane 45-tki. Jestem z nich bardzo zadowolona, służą już od ponad roku i nie było z nimi żadnego problemu. 
NMW: Co według Pani powinno się zmienić w pole dance w Polsce przez najbliższe parę lat?
PS: To co powinno, na pewno się zmieni i to tylko na lepsze. Szkół jest coraz więcej , zagraniczne gwiazdy pole dance coraz chętniej nas odwiedzają, instruktorzy wciąż pną się do góry nie pozostając w tyle za innymi krajami, jest coraz więcej możliwości wykazania się na zawodach czy pokazach i co najważniejsze coraz więcej osób chętnie w nich uczestniczy. Oby tak dalej ! 

wtorek, 7 kwietnia 2015

"Żyj szczęśliwie" - wywiad z założycielkami iD Pole Dance Kołobrzeg

Dominika Miłoszewicz i Irmina Wolniewicz - ID STUDIO
Założycielkami iD Pole Dance Kołobrzeg są:

Dominika Miłoszewicz – dziennikarz telewizyjny, wizażystka, twórczyni własnych mott życiowych, pasjonatka pole dance. Odkąd pierwszy raz weszła na rurkę, wiedziała, że to początek wielkiej życiowej przygody – Siła fizyczna jaką dał mi pole dance, przełożyła się na siłę wewnętrzną. Dzięki temu miałam odwagę otworzyć własne studio – mówi.
Irmina Wolniewicz – manager SPA, urodzona dyplomatka, organizatorka pierwszej wyprawy na zajęcia pole dance. Zmysł organizacyjny wykorzystuje w tworzeniu swojego studia. Wymyśla, załatwia, liczy, analizuje.

Natalia Maria Wojciechowska: Pole Dance Kołobrzeg to chyba pierwsze studio w Kołobrzegu, w którym można nauczyć się tańca na rurze. Skąd ta inicjatywa?

Irmina i Dominika: Z miłości i pasji do pole dance :) Założycielkami iD Pole Dance Kołobrzeg są dwie przyjaciółki. Półtora roku temu z grupką dziewczyn szukałyśmy w Kołobrzegu zajęć na rurce. Znalazłyśmy je dopiero 40 km. od Kołobrzegu. Dojazd na zajęcia zajmował nam 2h + godzina ćwiczeń. Mogłyśmy trenować tylko raz w tygodniu. Kiedy zaczęłyśmy wrzucać zdjęcia swoich postępów na rurce na portale społecznościowe, odezwało się do nas mnóstwo dziewczyn, które też chciały trenować. Jednak dojazd to wykluczał. Stworzyłyśmy studio w Kołobrzegu, aby móc dzielić się naszą pasją z innymi, ale też trenować częściej :)

iD studio - Pole Dance Kołobrzeg
NMW: Kto uczy w Pole Dance Kołobrzeg? i czego można nauczyć się w waszym studio?
ID: Nasze instruktorki z Koszalina :)
MILENA SNOCH jest absolwentką AWFiS w Gdańsku, trenerem II klasy kulturystyki, specjalistą od sportów siłowych, treningów funkcjonalnych oraz zajęć pole dance. Tańczy od 5 lat, wciąż kształcąc się i poznając nowe metody pracy z ciałem
KAMILA KULESZA od najmłodszych lat związana jest ze sportem.W każdej wolnej chwili oddaje się swojej pasji, która jest pole dance. Tańczy od 4 lat, a od dwóch jest instruktorem w Polefit Studio Koszalin.
W naszej studiu uczymy pole dance od podstaw, zaczynając od prostych spinów i wejść na rurkę, a wraz ze wzrostem sprawności dziewczyn przechodzimy do bardziej skomplikowanych figur. Oprócz tradycyjnych zajęć mamy także dodatkowe propozycje: STRETCH POLE: gdzie najważniejszy element stanowi rozciąganie, oczywiście przy użyciu drążka, natomiast podczas zajęć POLE LOVE uczymy się łączyć poszczególne figury i spiny w choreografię, dodatkowo ćwicząc zmysłowe ruchy, a POWER POLE to niezły wycisk, przypomina raczej fitness z użyciem rurek. Słuchamy naszych kursantek i na ich prośbę stworzyłyśmy dodatkowe zajęcia typowo wzmacniające, rozciągające i taneczne, bez użycia rurki

NMW: Czy w Kołobrzegu jest duże zainteresowanie tańcem na rurze, czy raczej jesteście w pozycji tych tworzących zainteresowanie i rynek?
ID: Teraz już tak, ale wydaje mi się, że miałyśmy wpływ na zbudowanie tego zainteresowania. Najpierw własną pasją zarażałyśmy innych, później stworzyłyśmy stronę na facebooku POLE DANCE KOŁOBRZEG, gdzie informowałyśmy czym jest pole dance i  wrzucałyśmy nasze inspiracje, dopiero później otworzyłyśmy studio. Wszystko miało naturalny bieg :) Dalej promujemy tę dziedzinę sportu w naszym mieście przez radio, telewizję i portale internetowe.

iD studio - Pole Dance Kołobrzeg
NMW: Jakie macie plany na rozwój pole dance w Kołobrzegu?
ID: Mamy milion pomysłów, a doba tylko 24 h :) Kołobrzeg to piękna nadmorska miejscowość i aż się prosi żeby to położenie wykorzystać. Zdradzamy Wam jako pierwszym nasz pomysł, który właśnie jest na końcowym etapie realizacji. Już w najbliższe wakacje w Kołobrzegu będzie organizowany POLE CAMP dla osób z całej Polski. Oprócz intensywnych zajęć na sali, będą także treningi pole dance nad samym morzem :)
A już w następne wakacje planujemy zorganizować tu letnie zawody.

NMW: Czy macie zamiar tak jak inni zapraszać gwiazdy na warsztaty, organizować wewnętrzne konkursy?
ID: Oczywiście. Chcemy ciągle się rozwijać. Uczyć od najlepszych. Poznawać nowych ludzi, z którymi możemy dzielić się pasją i tworzyć ciekawe projekty. Będziemy organizować warsztaty zarówno z mistrzami z Polski, ale także z zagranicy. W najbliższym czasie planujemy zaprosić Agatę Jarzebowską. Marzymy o treningu z Krystianem Lebedevem - uwielbiamy jego flow, chętnie "poprzerzucałybyśmy" się z Anastasią Sokołovą, czy polatały z Jenyene Butterfly. W lipcu mobilizujemy dziewczyny z naszego województwa do wspólnego wyjazdu na World Pole Sport Championships w Londynie

NMW: Czy nie łatwiej było odezwać się do Sunset Girl Pole Dance Studio albo Lejdis studio i stworzyć w Kołobrzegu filii jednej z tych marek, które oferują know how oraz zniżki na sprzęt do pole dance oraz wiele zapewne innych rzeczy?
ID: Pewnie byłoby łatwiej, właśnie ze względu na te dogodności. Nie boimy się jednak wyzwań, tego właśnie nauczył nas pole dance :) Pragnęłyśmy, aby to miejsce było "Nasze" od A do Z. W wielu sprawach zdałyśmy się na naszą intuicję, kierowałyśmy się sercem i korzystałyśmy z rad naszych instruktorek. Wierzymy, że w przyszłości będziemy nawiązywać współpracę z innymi szkołami :)

iD studio - Pole Dance Kołobrzeg
NMW: Jaką szkołę uważacie za dobry wzór? i dlaczego to właśnie ta szkoła/studio jest przez Was tak odbierana?
ID: Konkretną szkołę trudno wskazać. Wiemy co jest dla nas najważniejsze: dobry instruktor, porządny sprzęt, bezpieczeństwo, rozwój, atmosfera na zajęciach i funkcjonalna, estetyczna sala. Zwracamy dużą uwagę na indywidualny styl. Oczywiście będziemy darzyć wielkim sentymentem miejsce w którym zaczynałyśmy, naszą pierwszą miłość Polefit Studio Pole Dance & Fitness Koszalin.
Podoba nam się ESENSAI Pole Dance Trójmiasto (tam wciąż podnoszą swoje kwalifikacje nasze instruktorki), za organizację warsztatów ze światowymi mistrzami na Pomorzu, SPIN Project pole dance studio, za fioletowe flow i profesjonalizm, Sunset Girl Pole Dance Studio, za zrobienie świetnego biznesu i nie zatraceniu w tym wszystkim duszy i pasji, podoba nam się retro pomysł na identyfikację firmy, dziewczyn z PINUP POLE DNCE STUDIO z Bydgoszczy, Lejdis Studio w Łodzi zazdrościmy tych hektarów! :)

iD studio - Pole Dance Kołobrzeg


NMW: Co według Was zasługuje na poprawę w polskim pole dance?
ID: Przede wszystkim dzieje się dużo lepiej pod względem promocji tego sportu. Programy typu talent show na pewno się do przyczyniły. Doczekaliśmy się reklam z udziałem polskich poledancerów. Czekamy na uznanie pole dance dyscypliną olimpijską. O pole dance dyskutuje się wiele i robi się coraz bardziej popularny. Jedyne czego można się obawiać, to tego, aby na fali popularności, nie otwierały się mało profesjonalne szkoły pole dance. Bez doświadczonych instruktorów.

NMW: Jakie jest motto Waszej firmy?

ID: Nie wiesz jak żyć? Żyj szczęśliwie!

niedziela, 22 marca 2015

ZGŁOSZENIA DO INTERNETOWEGO KONKURSU POLE DANCE vol.1

Głosy można oddawać pod filmem na kanale YouTube Pole Dance Polska

https://www.youtube.com/channel/UCsLNFMKPbhVj8hG2WERkSQA

lub na stronie wydarzenia FB"Internetowy Konkurs Pole Dance vol.1"

https://www.facebook.com/events/638469546282899/

Każda osoba może oddać pod każdym filmikiem 1 głos na YouTube i 1 głos na stronie wydarzenia
1 głos (komentarz) = 1 pkt
1 głos jurora (juror może zagłosować tylko raz i tylko na jeden film) = 20 pkt



1 ZGŁOSZENIE - MARTYNA SIWEK




2 ZGŁOSZENIE - MARZENA BOBER




3 ZGŁOSZENIE - KINGA FILIPKOWSKA




4 ZGŁOSZENIE - ANGELIKA PRZYBYŁEK




5 ZGŁOSZENIE - JOANNA RZYMAŃCZUK




6 ZGŁOSZENIE - KAROLINA KULKA




7 ZGŁOSZENIE - MONIKA CYRYS




8 ZGŁOSZENIE - ELŻBIETA MATKOWSKA




9 ZGŁOSZENIE - BEATA TYTOŃ




10 ZGŁOSZENIE - IWONA SUCHOWIECKA




11 ZGŁOSZENIE - JOANNA JOSIO




12 ZGŁOSZENIE - MARTA MIKODA




13 ZGŁOSZENIE - JOANNA FUNDOWICZ




Życzymy miłego oglądania oraz powodzenia wszystkim uczestnikom !!!


niedziela, 1 lutego 2015

A JA TAK PROMUJĘ POLE DANCE - Aleksandra Światowska z Zabrza


Aleksandra Światkowska napisała:

Chciałabym pokazać, co niesamowitego dzieje się, kiedy połączy się dobre serce i pasję.

Na Śląsku, w Zabrzu udało nam się zorganizować darmowe zajęcia dla kobiet ze Stowarzyszenia Amazonek w Zabrzu. Pomysłodawczynią jest Diana Rasińska, instruktorka w Sunset Girl Pole Dance Studio Zabrze (www.sunsetgirl.pl) , ja pomagałam w realizacji. Jestem niesamowicie poruszona odbiorem przez te Panie zajęć. 
Może jakaś inna szkoła w Polsce będzie zainteresowana zrobieniem czegoś podobnego u siebie. Możemy razem zmieniać obraz środowiska Pole Dance. 
i zrobić coś niesamowitego.
Pink & Pole 




zdjęcie z FB Sunset Girl Pole Dance Studio Zabrze, do którego polubienia zachęcamy

Czekamy na Wasze relacje z akcji promocyjnych oraz pomysły na niestandardową promocję pole dance - info@poledancepolska.pl 

"Pole up!" - wywiad z Wiolettą Kącką, założycielką nowego studio pole dance w Warszawie


Wioletta Kącka, zdjęcie: Michał Toczyński
Wioletta Kącka – właścicielka PoleUp (www.poleup.pl) – pole dance studio w Warszawie. Absolwentka studiów magisterskich Turystyki i Rekreacji na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Jej pole dance'owe osiągnięcia::
3 miejsce - Nieoficjalne Mistrzostwa Pole Dance 2010
finalistka - Pole Dance Cup 2011
finalistka - Pierwsze Ogólopolskie Zawody Pole Dance - 2011
3 miejsce - Pole Dance Show Contest - 2012
6 miejsce - Mistrzostwa Polski Pole Dance 2012

Natalia Maria Wojciechowska: Kiedy faktycznie zaczęła się Twoja przygoda z pole dance?
Wioletta Kącka: Sięgam pamięcią wstecz i.... to było już 5 lat temu, w 2010 roku! Trenowałam taniec towarzyski i akurat byłam w trakcie zmiany partnera tanecznego. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam pole dance. No i zamieniłam partnera na rurę.

NMW: Co najbardziej wpłynęło na Twój rozwój, ukierunkowanie w pole dance?
WK: Bardzo wiele rzeczy, osób, zdarzeń przyczyniło się do tego, że jestem teraz w takim momencie mojego życia. Przede wszystkim ludzie, z którymi współpracowałam – a między nimi Ty, Natalio. Ważne były dla mnie zawody, dzięki którym mogłam się sprawdzić. No i niewyczerpanym źródłem inspiracji było tysiące filmów obejrzanych w internecie. Większość figur i przejść nauczyłam się sama, powtarzając krok po kroku to, co podpatrzyłam od najlepszych artystów pole dance w ich filmach. Każdy kolejny trening jeszcze bardziej umacniał mnie w przekonaniu, że to właśnie chcę robić. Mój charakter, determinacja i pasja są ogromną siłą napędową.

NMW: Czy Ty to bardziej pole dance (w tym pole art), pole fitness, czy pole sport?
WK: Pole dance to moje życie, taniec to moja pasja. Przez kilka lat trenowałam taniec towarzyski. Później skupiłam się na tańcu współczesnym i tańcu klasycznym, występowałam w teatrze. Także taniec pełnił bardzo ważną rolę w moim życiu. Następnie poznałam pole dance i przepadłam bez reszty :) A efektem mojej wieloletniej miłości jest moja własne studio – PoleUP.


NMW: Kiedyś występowałaś na mistrzostwach i innych zawodach pole dance, pole sport, a potem...no właśnie co się stało? planujesz powrót?
WK: Startowałam w mistrzostwach do 2012 roku. 2013 był dla mnie rokiem w którym poświeciłam się całkowicie rozwojowi umiejętności instruktorskich, pracując jako instruktor w PDP jak i Master Instruktor w Stowarzyszeniu Pole Dance Sport Polska. Rok 2014 to dla mnie rok ciężkiej pracy nad stworzeniem własnego studio – Pole UP. Udało się zrealizować ten plan także, teraz chciałabym zatroszczyć się o studio, a potem kto wie – może znów stanę w szranki. Uwielbiam atmosferę zawodów, pozytywne emocje i adrenalinę z nimi związaną.

NMW: Na pewno w branży pole dance wszyscy wiedzą, ale przypomnijmy - napisałaś książkę "Pole dance - taniec na rurze jakiego nie znacie" - co teraz się dzieje z książką? doczekamy się reedycji, czy może nowej książki?
WK: Książka "Pole dance - taniec na rurze jakiego nie znacie" znalazła się w ofercie ponad 60 księgarni internetowych, oraz na półkach 16 bibliotek na terenie całej Polski. Jest dostępna w największych księgarniach internetowych – Empiku i Amazonie. Cieszy mnie, że pytają o nią miłośnicy pole dance z całego świata. Jej właścicielką została nawet mistrzyni świata pole dance 2011 Alesia Vazmitsel! To naprawdę wielki zaszczyt. Także mogę chyba śmiało powiedzieć, że moja książka podbija świat :) No ale tak na poważnie – w jej napisanie włożyłam bardzo dużo pracy i czasu. Czy powstanie kolejna? Czas pokaże. Na razie bardzo cieszy mnie, że dzięki mojej książce pole dance miał swój debiut na sali wykładowej AWF. Powstaje też więcej publikacji naukowych na ten temat a ich autorzy zwracają się do mnie o pomoc oraz korzystają z treści zawartych w książce podając ją w spisie literatury jako materiał źródłowy.


NMW: Jakie są Twoje plany te najbliższe, te ciut dalsze i te na za 10 lat ?
WK: Cóż najbliższe lata będą dla mnie pracowite. Na pewno będą związane z rozwojem studio. Własny biznes pozwala na realizację własnych marze, ale jednocześnie stawia przede mną ogromną ilość nowych wyzwań – marketing, zarządzanie no i odnalezienie się w gąszczu zasad księgowości. Każdy kto otarł się o własną działalność wie, że nie jest to najprostsze i wymaga sporo cierpliwości do papierkowej roboty i czasu.
Ale przecież nie tylko pracą człowiek żyje – marzę o stabilizacji w życiu prywatnym. Stworzeniu własnego domu założeniu rodziny... :) no ale tu chyba poszybowałam już do tych planów za 10 lat :)


NMW: A teraz przejdźmy do sedna tego wywiadu - właśnie otworzyłaś własne studio - chciałoby się aż rzec "w końcu!" i tutaj kilka pytań - dlaczego zwlekałaś tak długo? co się stało z Pole Dance Project? co robiłaś od odejścia z Pole Dance Project aż do teraz?
WK: PDP to ważny epizod w moim życiu. Tu stawiałam swoje pierwsze kroki jako instruktorka, tu rozwijałam swoje umiejętności. Patrząc na to z perspektywy czasu można śmiało powiedzieć że drużyna PDP składała się z wielu wybitnych i bardzo silnych osobowości. Aby to zauważyć wystarczy spojrzeć na to gdzie jest każda z nas dziś, jak intensywną drogę przebyłyśmy. Własne studio było dla mnie naturalną drogą rozwoju. Dlatego na jego stworzeniu skupiłam się po odejściu z PDP. Stworzenie własnej marki wymaga wiele pracy i przemyślanej koncepcji. Zależy mi aby PoleUP było studiem, w którym kursanci czują się dobrze i które odpowiada na ich potrzeby. Jednocześnie postanowiłam zrobić coś dla siebie – skończyłam kursy dotyczące zdrowego odżywiania się, nauczyłam się prawidłowo dobierać produkty, samodzielnie konstruować dobrze zbilansowane, codzienne menu. Właściwa dieta to ważny element zdrowego stylu życia, wpływający na kondycję i wyniki sportowe. Udział w kursie zaowocował ciekawą współpracą, której efekty mogły już poznać osoby uczestniczące w otwarciu PoleUP.


NMW: Jest już wiele miejsc gdzie można ćwiczyć pole dance - dlaczego ktoś miałby wybrać właśnie Twoje - nowe, nieznane?
WK: PoleUP ma wiele zalet. Zacznę od tych praktycznych :) Po pierwsze– świetna lokalizacja – można tu dojechać metrem, tramwajem, autobusem, jest też wiele miejsc parkingowych. Po drugie- jasne przestronne, sale, duża szatnia to komfort codziennych treningów. Sale nie są przechodnie ale mają możliwość połączenia ich w jedną dużą salę. A po zajęciach kursantki mogą usiąść wygodnie na kanapie, napić się kawy, pogadać. Bardzo dbam o to aby w studiu każdy czuł się dobrze. Po trzecie – małe grupy, co oznacza, że instruktor może poświęcić więcej czasu każdemu z kursantów. Dzięki temu robi się szybciej postępy, jest więcej radości z efektów. No i lepiej się znamy, atmosfera jest kameralna, często podczas zajęć zawiązuję się nowe przyjaźnie.

PoleUP jako miejsce jest nowe, jednak ja pracuję jako instruktor od wielu lat. Zdobyłam tytuł Master Instruktora, trenowałam wielu instruktorów, którzy dziś uczą w warszawskich studiach. Także jeśli ktoś zastanawia się czy wybrać PoleUP – może oprzeć się na opinii kursantów, którzy ze mną trenują. Wystarczy zajrzeć na nasz fanpage – PoleUPKredytowa6 i przekonać się samemu :)
A jeśli ktoś ma ochotę przekonać się na „własnej skórze” jaka atmosfera panuje na zajęciach w PoleUP i jak wyglądają sale – zapraszam bardzo serdecznie na trening do studia ;) 




NMW: czy teraz można powiedzieć, że Wiola is back - i teraz jest mądrzejsza, silniejsza i bardziej doświadczona oraz bardziej wie czego chce?
WK: Hmmm.... nigdy nie miałam poczucia, że Wiola jest out :) Cały czas jestem w wirze pracy. Ale jeśli chodzi o prowadzenie zajęć w szkole to tak jestem BACK w 100% - pełna sił, energii i pasji. Uwielbiam uczyć, cieszę się kiedy moje kursantki pokonują kolejne poziomy i wykonują figury, o których mówiły „... nie to niemożliwe, ja nigdy tego nie zrobię...”. A potem wychodzi im to bez trudu. Bo taki właśnie jest pole dance – niemożliwe staje się możliwe! Stąd się właśnie wzięło moje ulubione hasło PoleUP – we’ll lift You UP higher! A ja się rozwijam, staję się mądrzejsza, uczę się nowych rzeczy dla nich, żeby ciągle móc je zaskakiwać!

NMW: Ok, teraz może jedno z pytań ogólnych - przez ostatni rok w Polsce wiele się zmieniło pod kątem pole dance w Polsce – można by powiedzieć , że się uspokoiło, bo
a) ludzie coraz rzadziej patrzą na to, jak na kontrowersję,
b) coraz częściej widzi się pole dance a to w mediach, a to na drugim i trzecim planie nawet, a to w serialu albo jakimś programie i ludzie zaczynają mieć do tego stosunek, jak do wszystkiego, co kiedyś było nowe, a teraz jest już zwyczajne.
Jak Ty na to patrzysz?

WK: Moim zdaniem postrzeganie pole dance w Polsce cały czas się zmienia i to na lepsze oczywiście. Jak zauważyłaś pole dance możemy zobaczyć w telewizji śniadaniowej, w prasie kobiecej. Dzięki temu zmienia się ten kontrowersyjny wizerunek pole dance, rośnie liczba osób, które postrzegają taniec na rurze jako sport i ma ochotę spróbować. Dzięki temu rośnie liczba szkół, odbywają się warsztaty z międzynarodowymi gwiazdami. Można śmiało powiedzieć, że rynek pole dance przestaje być rynkiem niszowym. Dzięki większej dostępności warsztatów ze sławnymi osobami rośnie poziom umiejętności instruktorów a tym samym kursantów. Co bardzo mnie cieszy. Ludzie zakręcili się wokół rurki. Regularnie odbywają się Mistrzostwa Polski Pole Dance oraz inne jak Pole Art. Polscy zawodnicy próbują swoich sił na zagranicznych konkursach ze wspaniałymi rezultatami. Myślę, że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku. Jedynym elementem, który mnie martwi jest to, że szybki wzrost liczby szkół powoduje, że pole dance zaczynają uczyć osoby, które nie posiadają odpowiednich kompetencji, nie ukończyły kursów. Uważam, że pomimo, iż ostatnio zniesiono tytuły instruktorskie, warto taki kurs przejść dla bezpieczeństwa swojego jak i kursantów. Odpowiednia asekuracja, dobór ćwiczeń wzmacniających czy prawidłowa kolejność nauki pozwala uniknąć kontuzji, wspomaga proces nauki przez co treningi stają się bardziej efektywne. Tak jak przy innych dyscyplinach sportu – bez wiedzy i odpowiedniego przeszkolenia – można niechcący wyrządzić kursantom krzywdę.