Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka pole dance. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka pole dance. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

POLE DANCE NEWS: Nowa książka do Pole Dance!



Pole Dance jest niezwykle wymagającym sportem. Zakres potrzebnych umiejętności do bezpiecznego treningu jest ogromny. Czy istnieje jeden przepis na sukces? Nie. Istnieje natomiast sport, który zwiększa siłowe możliwości adeptów pole dance, znacząco zmniejsza ryzyko kontuzji zarówno natychmiastowej jak i długofalowej, oraz przyczynia się do większej świadomości własnego ciała i jego możliwości.

Chcesz trenować bezpiecznie? Szukasz łatwego sposobu na wzmocnienie całego ciała bez budowania dużej masy mięśniowej? Pragniesz szybciej przygotować swoich podopiecznych do trudnych akrobacji czy wyniesień?


Co w niej znajdziesz?

– wyjaśnienie podstaw treningu kettlebell metodą StrongFirst (Pavla Tsatsouline’a)

– wybór najważniejszych ćwiczeń na potrzeby Pole Dance wraz z ich omówieniem,

– wykaz potrzebnych umiejętności i zakresu pracy nad poszczególnymi partiami ciała wraz z ich omówieniem,

– omówienie specyfiki treningu Pole Dance wraz z przydanymi informacjami dot. tej dyscypliny sportu,

– kompletny plan treningowy na trzy miesiące,

– zdjęcia ukazujące poprawną technikę ćwiczeń zarówno z kettlebell jak i z masą własnego ciała,

– wskazówki dla instruktorów.

Dlaczego warto podarować książkę komuś, kto trenuje Pole Dance?

Niezależnie od tego na jakim jesteś poziomie, Twoje ciało różni się od ciała drugiej tancerki. Nie wszystko wychodzi Ci równie łatwo (lub ciężko) – dopóki nie masz dobrych podstaw motorycznych i siłowych, ryzykujesz, że to co uda się innej osobie, Ciebie wpędzi w kontuzję. Jak temu zapobiec i cieszyć się zarówno możliwością treningu jak i jego bezpieczeństwem? Trenować siłę.

Jak trenować siłę? Czy jedynym komplementarnym wyjściem dla Pole Dance jest siłownia? W tej książce udowodnię Ci, że nie. Że w zaciszu własnego domu możesz trenować skuteczniej niż na najdroższych maszynach, z jednym prostym odważnikiem zajmującym niewiele miejsca.

Kettlebell, często określany jako „przenośna siłownia” to narzędzie, które pomoże Ci na wielu płaszczyznach, nie tylko budowania siły. Jeżeli marzysz o zgubieniu kilku kilogramów, będziesz mile zaskoczona widząc efekty treningowe.

Jako, iż „kulki” są coraz popularniejsze, możesz trafić na trening fitnessowy, który nie przełoży się na efekty „rurkowe”. Jest wiele szkół i metod pracy z odważnikami. Ja, gwarantuję Ci, wybrałam najlepszą i najskuteczniejszą – zagłębiam się w jej tajniki od 5 lat i wciąż jestem zachwycona prostotą i skutecznością, jak również (z punktu widzenia instruktorskiego) jej efektami na moich klientach sportowo tańczących na rurze.

Kettlebell metodą StrongFirst nie tylko wzmacnia i rzeźbi, ale i uzdrawia wiele dolegliwości. Ale o tym przeczytasz już w książce.

Kontakt:

an-ge@o2.pl


Dane do przelewu:

32 1300 0000 2310 0623 7000 0001
ABD Sp z o.o.
Zacisze 16
Zielona Góra, 65-001

koszt: 54zł

tytułem: książka Kettlebell pod Pole Dance

sobota, 19 września 2015

"Robię to co czuję, bo jest wyrazem mnie samej" - wywiad z Martą Kwiatkowską, właścicielką Sky Meditation

Marta Kwiatkowska - Sky Meditation
Sky Meditation Pole Dance to miejsce, które umożliwia kobietom głębsze poznanie samych siebie, znalezienie własnej, unikalnej drogi i sposobów wyrazu, rozwój osobisty oraz sportowy, a przede wszystkim naukę tańca pole dance - tak o Sky Meditation mówi właścicielka Marta Kwiatkowska, która w wywiadzie opowiada o swoim postrzeganiu pole dance we Wrocławiu i nie tylko

ULUBIONA POZYCJA POLE DANCE Knee hold
ULUBIONY GADŻET POLE DANCE (inny niż rurka) jeśli stroje do pole dance można uznać za gadżet to rozmaite stroje i rekwizyty dla urozmaicania układów
ULUBIONA MUZYKA DO TRENINGÓW czarny rap



Natalia Maria Wojciechowska: Jak zaczęła się Twoja przygoda z pole dance? 

Marta Kwiatkowska: Zaczynałam od pracy w klubach, po paru miesiącach kupiłam rurkę i ćwiczyłam w domu. Na początku byłam zdana na siebie, filmy z you tube oraz ewentualną pomoc koleżanek, które tańczyły dłużej. Większość pracy przez pierwszy rok wykonywałam jednak bez instruktora i szczególnego prowadzenia. Byłam dumna z tego, co osiągnęłam, ponieważ dochodząc samemu do pewnych rzeczy, lepiej potrafisz tego nauczyć innych. Bo znasz wszystkie przeszkody. Później dopiero zaczęły się konsultacje u takich osób jak Karolina Płoszejowska, czy Berenika Nienadowska oraz innych wrocławskich instruktorów. Po to, by doskonalić warsztat i czerpać inspiracje oraz w szybszym tempie uczyć się nowych figur.


NMW: Czym obecnie się dokładnie zajmujesz? 
MK: Prowadzę zajęcia pole dance oraz wsparcie psychologiczne dla osób uprawiających sporty zawodowo i amatorsko. Towarzyszę kobietom, które poszukują własnej drogi i pragną mieć lepszy kontakt ze sobą i swoją seksualnością, pracuję z nimi m.in. nad pewnością siebie, podnoszeniem świadomości ciała i zadowoleniem. Z wykształcenia jestem psychologiem, od kilku lat prowadzę również medytacje i wsparcie psychologiczne i duchowe dla osób poszukujących własnej drogi i najlepszych sposobów wyrażania siebie samych. 


NMW: Opowiedz o Sky Meditation - czym jest, co oferuje, kto prowadzi tam zajęcia i gdzie te zajęcia się odbywają i skąd taka nazwa?

MK: Sky Meditation Pole Dance to niewielkie home studio z dwiema rurami. Zajęcia odbywają się zatem w kameralnych, max. 4-osobowych grupkach, dzięki czemu panuje tu przyjazna atmosfera, a dziewczyny (a czasami też chłopaki) mogą skorzystać więcej, niż na zajęciach w dużych grupach.
Obecnie prowadzę tu zajęcia osobiście. 
Nazwa Sky Meditation Pole Dance wzięła się z pragnienia stworzenia miejsca, gdzie kobiety i mężczyźni będą mogli pracować zarówno nad ciałem poprzez naukę tańca i rozwój fizyczny (pole fitness, pole dance) oraz nad psychicznymi i duchowymi aspektami swojej natury, poprzez zajęcia medytacyjne, relaksacyjne, wizualizacyjne i wsparcie psychologiczne.
Oferuję pole dance, sexy dance, pole fitness oraz pracę z umysłem. 
Relaksacje i medytacje dla osób, które zajmują się sportem zawodowo i amatorsko, by pomóc im w harmonii ze sobą osiągać cele, które sobie założyli. 
Kobietom, które tego potrzebują, proponuję pracę nad pewnością siebie, systemami przekonań i przyjrzenie się postrzeganiu własnej roli w świecie. 
Zajęcia sexy dance, które prowadzę, uczą wchodzenia w głębszy kontakt ze sobą i podnoszą świadomość ciała oraz własnej seksualności. Zajęcia zawierają elementy pracy z oddechem i wizualizacją, stripteasu i exotic pole.
Co jakiś czas odbywają się warsztaty pracy z energiami własnego ciała, które mają na celu głębsze poznanie siebie, podniesienie energii i naukę świadomego panowania nad ciałem. 
Zajęcia pole fitness są dobrą alternatywą dla siłowni czy standardowego fitnessu. Łączą ćwiczenia siłowe i cardio.
Wszystkie zajęcia odbywają się przy ul. Tęczowej 70, a w zależności od formy zajęć w jednym z dwóch lokali - zatem proszę o wcześniejszy kontakt.


Marta Kwiatkowska - Sky Meditation

NMW: Planujesz rozwinąć biznes? W jaki sposób?
MK: Kiedy już skończą się możliwości "przepustowe" lokalu, w którym prowadzę zajęcia, czyli będzie więcej chętnych niż miejsc i godzin, którymi dysponuję, zamierzam wynająć większy lokal, z większą liczbą pomieszczeń, zatrudnić instruktorów, wcześniej dokładnie przeszkolonych, aby prowadzili zajęcia wg założeń Sky Meditation Pole Dance. Być może na przestrzeni lat firma rozrośnie się w większe centrum rozwoju.


NMW: Jak postrzegasz konkurencję na rynku pole dance we Wrocławiu?

MK: Duże szkoły mają instruktorów, którzy naprawdę dobrze tańczą, choć nie zawsze potrafią właściwie przekazać swoje umiejętności kursantom. To już zależy od indywidualnych zdolności i umiejętności nauczania instruktora. Duże szkoły mają pewne minusy, których domowe studia nie mają, jak np. to, że nie przejmują się każdym jednym klientem - klientów mają dużo i nie ma w tym nic dziwnego. Domowe oraz małe studia, z racji tego, że są mniejsze, trzymają wyższy poziom dbałości o każdą poszczególną osobę. W dużych szkołach panuje większy chaos organizacyjny, niż w małych. Dlatego często "przejmuję" klientki dużych szkół, które poszukują czegoś bardziej kameralnego i zacisznego. Małych szkół we Wrocławiu jest niewiele i nie obawiam się konkurencji. Każda szkoła ma jakieś atuty, których nie ma inna, i każdy indywidualnie wybiera która oferta mu najbardziej odpowiada. Uważam, że w mojej szkole unikalne jest to, iż zajmuję się nie tylko pracą z ciałem, ale też z umysłem i klienci mają do wyboru opcje, których nie ma gdzie indziej.


NMW: Zdarza Ci się jeździć na jakieś warsztaty? które zapamiętałaś jako najfajniejsze i najcenniejsze?

MK: Do tej pory zdarzyło mi się umawiać na konsultacje taneczne z innymi instruktorami, aby czerpać inspirację i szlifować warsztat. Od stycznia do wakacji planuję wybrać się na co najmniej dwa warsztaty - do kogo, jeszcze nie wiem.


NMW: Jakie jest Twoje najmilsze rurkowe wspomnienie? A jakie najmniej miłe?

MK: Najmilsze jest, kiedy podczas pokazów ludzie gwiżdżą i krzyczą z zachwytu, nawet jak robisz jakieś proste, choć efektowne figury. To dodaje odwagi i pewności podczas tańca. 
Najmniej miłe: kiedyś zahaczyłam się nogami w taki sposób, że ani nie mogłam zjechać, ani się podciągnąć, a rura kręciła się bardzo szybko. Jednocześnie traciłam równowagę i myślałam, ze zaraz wylecę na ścianę. Koleżanka musiała mnie ściągać.


NMW: Zamierzasz występować na jakichś zawodach?

MK: Na razie pokazy mi wystarczą. Są dla mnie wystarczającym sprawdzianem dla siebie samej. Chwilowo nie czuję fascynacji zagadnieniem zawodów. Zdecyduję za pół roku, kiedy okaże się w którą stronę zmierza rozwój Sky Meditation Pole Dance. W końcu przed zawodami jest mnóstwo pracy i przygotowań, nie wiem czy w tym momencie to byłoby najlepsze, czego mogłabym się podjąć.

NMW: Co dodaje Ci skrzydeł?
MK: Kiedy wreszcie zaczyna wychodzić to, co długo nie wychodziło


NMW: Co podcina Ci skrzydła?

MK: Krytyka mojego chłopaka. Kiedy stwierdza, że są pewne niedociągnięcia w tańcu. Wolałabym, żeby ich nie zauważał :)


NMW: Jak nie masz siły to…?

MK: Odpoczywam


NMW: Czym jest dla Ciebie pole dance?

MK: Wyzwaniem i zabawą jednocześnie


NMW: Jakie są Twoje najbliższe rurkowe plany?

MK: Kupić rurę z podestem i zrobić fajną sesję zdjęciową w plenerze - jeszcze przed zimą. Nagrać film z choreografią.


NMW: Co chciałabyś powiedzieć osobom, które boją się rozpocząć naukę pole dance?

MK: To zależy z jakiego powodu się boją. Nie oszukujmy się: pole dance nastręcza wiele trudności, jest bolesnym sportem i sporym wyzwaniem. Jednak tyle satysfakcji i spełnienia przynosi, że warto podjąć wyzwanie - niezależnie od tego, czy wydaje Ci się, że jesteś za słaba, za gruba, czy za brzydka. Nic nie pomoże Ci bardziej polubić siebie i spodobać się sobie, niż pole dance i postępy, które będziesz robić. Siła wzrasta bardzo szybko, każdy, kto zaczął jest zdziwiony w jakim tempie staje się coraz silniejszy. Masz lęk wysokości? Rurka jest dobrym terapeutą :) Rura pomaga przełamać się, zrobić rzeczy, o które sama byś siebie nie podejrzewała.


NMW: A osobom, które kręcą nosem na pole dance uważając, że to taniec erotyczny?

MK: Jak dla mnie: i erotyczny i nieerotyczny. Jak ktoś nie chce erotycznie, niech przyjdzie na pole fitness - to ćwiczą nawet pakerzy z siłowni :) Nie kręcą przy tym seksownie bioderkami, wierzcie mi! To, co sprawia mi radość nie musi sprawiać radości komu innemu, dlatego nie próbuję nikogo przekonać. Dla mnie pole dance to taniec, ruch i siłownia w jednym. A jak się chce, to można z tego zrobić też taniec erotyczny, więc pole dance oferuje full zestaw :)


NMW: A poza pole dancem? Co jest najważniejsze? Co sprawia, że czujesz się spełniona?

MK: Przyczyna mojego poczucia spełnienia nie leży w niczym czym się zajmuję. To, czym się zajmuję jest wynikiem mojego poczucia spełnienia. Robię to, co czuję, bo jest wyrazem mnie samej. Zatem najpierw było spełnienie, a potem pole dance i inne rzeczy. Wszystko, czym się zajmuję jest dla mnie ważne, inaczej bym się tym nie zajmowała. Mój partner, dom, medytacje, psychologia i duchowość, książki, dobre towarzystwo, patrzenie w niebo, zmywanie naczyń, sprzątanie łazienki (...) :)

niedziela, 26 lipca 2015

"Polak potrafi" - wywiad z Damianem Kutryb, prowadzącym polską szkołę pole dance w Anglii

Polak potrafi – Damian Kutryb jest na to najlepszym dowodem. To jeden z niewielu mężczyzn, którzy na rurze tańczą lepiej niż niejedna kobieta. Mało tego, mądre kobiety, które chcą zadbać o swoją figurę, ustawiają się do niego w długich kolejkach. Damian – to młody, zaledwie 25-letni Polak, który podążając za swoją pasją, otworzył w Manchesterze Polską Szkołę Tańca i Fitness. Instruktor Pole Dance, Fitness, Zumby oraz Gimnastki i Akrobatyki dla dorosłych. Człowiek z pasją do Rury i Akrobacji Cyrkowych. "To ten chłopak z rurki" - obracają się za nim ludzie na ulicach Manchesteru. Damian Kutryb wyjechał z Polski zaledwie kilka lat temu, a już zdążył zabłysnąć w programach BBC czy Mirror. 


ULUBIONA POZYCJA POLE DANCE: Brass Monkey 
ULUBIONY GADŻET POLE DANCE (poza rurką): Xpole Warmer (Ogrzewacz rury)
ULUBIONA MUZYKA DO TRENINGÓW: Workout music 


Natalia Maria Wojciechowska: Jak zaczęła się Pańska przygoda z pole dance? Z tego, co wiem zaczął Pan dość niedawno w 2013 roku - dlaczego tak późno?
Damian Kutryb: Pole Dance kojarzy się głównie z kobietami – między innymi przez lap dance, od którego tak bardzo chcemy się uwolnić. Mężczyźni są w tej dyscyplinie mniej znani i chcąc wyróżnić się od reszty znajomych ćwiczących standardowo na siłowni, poszedłem na pierwsze zajęcia i z tamtym dniem narodziła się we mnie pasja do rurki. Przygodę z pole dance zacząłem trzy lata temu, kiedy do UK przywędrowała moda na taniec na rurze. Pamiętam to jak dziś. Rodzice zabrali mnie do cyrku i tam po raz pierwszy zobaczyłem akrobatów na rurze. Zafascynował mnie ten ruch, sam chciałem spróbować, ale nie było jak. Wiadomo, w Polsce to było nie do pomyślenia. Po pierwsze - jak to facet na rurze? A po drugie - pole dance kojarzył się wtedy tylko z tańcem w klubach nocnych i striptizem. 

NMW: Jak to się stało, że Pan żyje i pracuje w Wielkiej Brytanii?
DK: Miałem być weterynarzem, ale silniejsza była potrzeba wybicia się - wielkie miasto, większe możliwości, kariera. - Po pierwsze czułem, że nie mam czego szukać w mojej miejscowości, po drugie chciałem uczyć się języka wśród Brytyjczyków. Spakowałem walizki i pięć lat temu po raz pierwszy znalazłem się w Manchesterze.

NMW: Jak i czym rynek pole dance w Anglii różni się od tego w Polsce?
DK: Nie jestem wstanie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie prowadziłem nigdy biznesu w Polsce i nie potrafię wyszukać różnic. Podejrzewam jednak, że w Anglii jest nieco lepszy ze względu chociażby na mniejszą stereotypowość ludzi oraz finanse. 

NMW: Czy w Wielkiej Brytanii też trudno było walczyć z opinią, że pole dance to to samo co striptiz?
DK: Pole dance, powoli wychodzi z cienia i pod­bija serca kobiet i mężczyzn na całym świecie. Z dnia na dzień zwięk­sza się grono fanów tej dyscy­pliny sportu. Pole Dance czy Pole Fitness na dzień dzisiejszy jest bardzo popularną formą aktywności ruchowej w Wielkiej Brytanii, jak również na świecie zaraz po Zumbie czy Aerobiku. Ludzie powoli zaczynają rozumieć, że Pole Dance nie jest wyłącznie domeną striptizerek, i że taniec na rurze nie wiąże się jedynie z erotyką.

NMW: W 2014 roku założył Pan polską szkołę pole dance w Manchesterze - czy to oznacza, że jest tylko dla Polaków, czy, że prowadzą w niej zajęcia Polacy, czy co innego? i dlaczego zdecydował się Pan na założenie takiej szkoły?
DK: Pomysł narodził się po pierwszym występie publicznym, kiedy oglądający zapytali mnie: gdzie mogą nauczyć się tego, co zaprezentowałem. Pomyślałem, fajnie by było zarażać ludzi swoją pasją we własnej szkole. Tak dzień po dniu załatwiałem formalności i we wrześniu 2014 otworzyłem GFFdamian Dance Studio. Ze względu na to, że jestem Polakiem, bez zastanowienia utworzyłem również klasy w języku polskim. Instruktorzy w mojej szkole prowadzą zajęcia w języku polskim i angielskim, czyli każdy znajdzie coś dla siebie. 

NMW: Jaki stosunek do polskiej szkoły pole dance w Anglii mają Anglicy?
DK: Jesteśmy szkołą dwujęzyczną także i Anglicy i Polacy chętnie odwiedzają naszą szkołę. Nie spotkaliśmy się jeszcze z jakimś złym stosunkiem.

NMW: Jakie do tej pory napotkał Pan trudności na swojej drodze - związane z trenowaniem pole dance oraz z prowadzeniem biznesu w Anglii?
DK: Wiadomo największą trudnością jest przerwa od ćwiczeń podczas kontuzji, które pojawiają się dosyć często w Pole Dancingu. Natomiast trudności w prowadzeniu biznesu, myślę, że duża konkurencja miejsc w pobliżu oferujących zajęcia Pole Dance. 

NMW: Czy w najbliższym czasie zamierza Pan uczestniczyć w jakichkolwiek zawodach/konkursach. Może kiedyś skusi się Pan na startowanie w Mistrzostwach Polski?
DK: W zeszłym miesiącu nie wystartowałem w zawodach MISS/MR Pole Dance UK właśnie ze względu na kontuzję, lecz oczywiście po powrocie do formy wszelkie możliwe Mistrzostwa, Konkursy są na mojej liście. Oczywiście,że Mistrzostwa Polski również znajdują się w okręgu moich myśli chociażby dlatego, że jestem Polakiem.

NMW: Najbliższe plany zawodowe to? 
DK: Zatrudnienie kolejnych instruktorów i utworzenie nowych klas. 

NMW: A te dalsze plany zawodowe? marzenia?
DK: Dalszymi planami, jest otwarcie kolejnych szkół w innych miastach w Wielkiej Brytanii oraz wielkim marzeniem jest stworzenie systemu franczyzy dla GFFdamian Dance Studio. 

NMW: Jak to wygląda na ternie Anglii - czy są organizowane jedne Mistrzostwa rocznie, czy więcej? Czy są Mistrzostwa regionalne, których zwycięzcy kwalifikują się do Mistrzostw Wielkiej Brytanii?
DK: Na terenie Wielkiej Brytanii rocznie odbywa się, wiele Mistrzostw, zawodów i konkursów. Pod tym względem mamy w czym wybierać i gdzie prezentować swoje umiejętności. 

NMW: Już jest Pan po swoim warsztatowym tournée po Polsce - gdzie dokładnie odbyły się warsztaty i kiedy oraz czego Pan uczył? Jakie są Pańskie wrażenia po kontaktach ze szkołami pole dance w Polsce, do których przesłał Pan ofertę lub/i, w których Pan uczył w te wakacje?
DK: Moje wakacyjne tournée po Polsce dobiegło końca. Odwiedziłem 6 miast Polski ( Tczew, Gdynia, Białystok, Bydgoszcz, Poznań i Kraków. Jestem pod wielkim wrażeniem jaką opieką obdarzyli mnie właściciele poszczególnych szkół: Endorfina, Rock the Pole, Studio Vertigo, Akademia Pole Dance, Pole Dance School, Studio Silver Cat. Poznałem setki wspaniałych ludzi z pasją i zapałem do trenowania Pole Dance. Poziom w szkołach był wysoki więc miałem co robić. Tematyką moich warsztatów było: "Szalone Triki i zapierające dech w piersiach dropy". Wielkie zakwasy oraz pocałunki od rury "siniaki" były bardzo widoczne i uważam warsztaty za owocne, polscy studenci sprostali moim oczekiwaniom i wymaganiom :)

NMW: Jakie jest Twoje motto?
DK: "Chcesz być Najlepszym? Ćwicz u najlepszych!" , "No Pain, No Gain".




Szkoła GFFdamian Dance Studio na FB - zachęcam do polubienia : www.facebook.com/gffdamiandancestudio www.gffdamiandancestudio.com

oraz

Strona Damiana Kutryb:

wtorek, 16 czerwca 2015

A JA TAK PROMUJĘ POLE DANCE - Black Lips Pole Dance Studio na Chill Fabric w Łodzi


W dniach 7 czerwca - 27 września w godzinach 11.00 - 19.00  w Łodzi  w Parku Poniatowskiego co niedziele odbywać się będą niedzielne festiwale odpoczynku pod nazwą Chill Fabric i w każdą niedzielę Black Lips Pole Dance Studio będzie promowało pole dance pokazami oraz lekcjami na świeżym powietrzu.


Sara Kozłowska i Iwona Drzymała - Black Lips
Kilka słów o wydarzeniu od organizatora


Tego lata zorganizujemy 15 pięknych i pogodnych niedziel leżakowania... Od 7 czerwca, w Parku Poniatowskiego (wjazd od ul. Parkowej/Inżynierskiej) cieszyć się będziemy Zasłużonym Cyklicznym Odpoczynkiem z dobrym jedzeniem, doskonałą kawą. W słońcu lub w cieniu, z książką czy gazetką w ręku. 

Celem projektu Chill Fabric jest promocja terenów zielonych w mieście i masowego z nich korzystania. Chcemy aby łodzianie nauczyli się odpoczywać w swoim mieście i ładować akumulatory po tygodniu pracy. Będą mogli w tych dniach nie robić kompletnie nic. Legalnie, cały dzień, na przygotowanych leżakach i kocach. Z odrobiną zajęć fitness i tańca. Z zapleczem gastronomicznym, książką i prasą. 


Dziś z trudem odpowiadamy na pytanie "co robimy w ten weekend w mieście". Mamy nadzieję, że wkrótce na pytanie “co robisz w niedzielę”, odpowiemy “kompletnie nic”, a pytający powie “ok, idę z tobą” :-)


Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny a cały wkład finansowy sponsorów przeznaczony jest na organizację i promocję projektu.

Odrobinę zajęć prowadzą instruktorzy Fit Fabric. Dużą dawką tańca zapewni Urban Dance Zone - Szkoła Tańca w Łodzi Capoeira UNICAR Łódź

To, czego najbardziej brakuje w parkach, zapewnią między innymi:  Bystro Food TruckMobilna GastroMachinaCoffee Runner z Rigello na pokładzie

Dziećmi zajmą się animatorzy. Jak wyglądał Chill Fabric w ubiegłym roku https://www.facebook.com/media/set/?set=a.557362981057504.1073741892.256126831181122&type=3

Sponsorzy:
Grupa Krotoski-Cichy, Benefit Systems, Whirlpool.

Patronat medialny:

Organizatorzy:
Łódzkie Charaktery https://www.facebook.com/lodzcrew

Partnerzy:
Zarząd Zieleni Miejskiej
PGE Dystrybucja Łódź (Partner techniczny)

Honorowy Patronat: Prezydent Hanna Zdanowska


A jak Wy tego lata będziecie promować pole dance? 
piszcie do nas na: info@poledancepolska.pl

niedziela, 10 maja 2015

"Dobrze czuję się w swojej skórze" - wywiad z Malwiną Ginter - tegoroczną laureatką II miejsca kategorii profesjonalistki Pole Art Polska


Malwina Ginter, zdjęcie: Made by Em
Malwina Ginter - jedna z najbardziej znanych osób w polskiej branży pole dane. Lista jej tytułów stle się wydłuża, a ostatnio doszedł do tej długiej listy kolejny: laureatka II miejsca w kategorii profesjonalistki - Pole Art Polska. Każda osoba ze środowiska - ćwicząca, instruująca innych, posiadająca studio - zdecydowanie powinna kojarzyć tę pole dance'ową osobowość, która wyróżnia się chociażby emocjonalną intensywnością swoich występów.

Natalia Maria Wojciechowska: Malwino z dość dużymi sukcesami występujesz od wielu lat na polskiej scenie pole dance jednocześnie ją tworząc jako instruktorka pole dance i właścicielka(współ?) studia Esensai w Gdańsku, które coraz częściej zaskakuje warsztatami, nowymi zajęciami. Nie boisz się czasem, że już nie będzie dalszej drogi rozwoju, że nastąpi impas?

 
Malwina Ginter: Tak, Esensai w Gdańsku to moja szkoła. Realizuję w niej pomysły, warsztaty i inne atrakcje, w których ja jako tancerz chciałabym uczestniczyć. Całe życie to robiłam, więc wszystko co tworzę jest robione z pasji. Dlatego nie uważam, że coś może się skończyć. Całe życie się szkolę, podejmuję nowe wyzwania i myślę, że dopóki jest w tym pasja nigdy się to nie skończy.







 

NMW: Twój występ na Pole Art ja jako artystka baletu oraz międzynarodowy sędzia pole dance odebrałam jako najlepiej przygotowany, z oryginalnym pomysłem i dobrym wykonaniem zarówno technicznym jak i artystycznym. Opowiedz o kulisach powstawania tego układu - pomysłu na niego, zawartości emocjonalnej, użycia dość trudnego rekwizytu w postaci kajdanek na długim łańcuchu


MG: Bardzo dziękuję. Pomysł zrodził się tak naprawdę już 2 lata temu, ale wtedy jeszcze uważałam że nie jestem na niego do końca gotowa no i nie było w Polsce takich możliwości. Zainspirowałam się filmem “Piła”, a najbardziej przemawiała do mnie muzyka, którą uważałam za rewelacyjną, trzymającą w napięciu i emocjonalną. Najtrudniejszym wyzwaniem były właśnie łańcuchy, które uniemożliwiały mi tak naprawdę wykonania większości trików czy przejść. Były momenty, że wątpiłam czy dam radę, ale tak długo pracowałam nad tym, aż w końcu udało mi się stworzyć to czego oczekiwałam. W choreografii pomogła mi również Sergia Louise Anderson, dzięki której zrozumiałam jak przełożyć swoją wizję na scenę. 

Malwina Ginter, zdjęcie: Made by Em








NMW: Jeszcze chciałabym wrócić do Twojego rekwizytu, bo było to bardzo innowacyjne i odważne użycie tak skomplikowanego w "obsłudze" narzędzia. W swojej karierze widziałam wiele nieudanych występów pole dance ze zwykłymi szalami - nie bałaś się, że Twoje uzupełnienie wizji artystycznej stanie na drodze dobrego wykonania technicznego? I co byś poradziła osobom , które chcą użyć w swoim występie trudnego w obsłudze rekwizytu? Jak powinny wyglądać przygotowania?

 
MG: Tak zgadzam się, również oglądałam mnóstwo nieudanych występów z rekwizytem. Ja bardzo długo z moim pracowałam i spędziłam wiele godzin na sali, żeby mój rekwizyt był atutem, a nie przeszkodą. Wiedziałam, że będzie to bardzo ciężkie zadanie ale strasznie chciałam to zrobić i może dlatego miałam tyle “sił i wytrwałości”, aby nauczyć się z nim pracować. 
Co bym poradziła innym? Na pewno wiele godzin na sali, żeby zastanowiły się co chcą przekazać tym rekwizytem i dopracowały każdy szczegół. Że praca z rekwizytem to nie tylko stworzenie choreografii tanecznej/pole dance, że jest to dwa razy więcej pracy! Trzeba być na to gotowym i świadomym. 








NMW: Ok, nie mogę pominąć tego tematu, który poruszałyśmy niejednokrotnie w swoich czy to dziennych czy nocnych konwersacjach na FB - świetnie wyglądasz - jak to zrobiłaś? bo Twoja forma jest znacznie lepsza niż sprzed nawet paru miesięcy - czy to tylko ciężka praca fizyczna (pole dance) czy też jakaś wyjątkowa dieta?

 
MG: Cały czas trenuję pole dance, gdy zbliżają się zawody trenuję jeszcze więcej. Kocham słodycze, dlatego bez diety nie udało by się zrzucić kilku kilo.







 

NMW: Twoje występy, może nie każdy, ale jednak większość przyprawiają o ciarki - szczególnie pamiętam Twój występ na bodajże I Mistrzostwach Polski Pole Dance do muzyki z filmu "Rekwiem dla Snu" - co w Tobie drzemie takiego, że tworzysz takie układy - mroczne, ciężkie, ale jednocześnie artystycznie powalające










MG: Hmm ciężko powiedzieć, robię to co czuję i lubię, dlatego najchętniej występowała bym w pokazach PoleArt. Lubię, gdy taniec coś przekazuje nie jest tylko pokazaniem w sposób fitnessowy figur. Staram się robić wszystko z serca i cieszę się, że podoba się to innym.









 

Malwina Ginter, zdjęcie: Made by Em
NMW: Coraz więcej osób, z którymi rozmawiam lub przeprowadzam wywiady mówi, że trenuje z Tobą




. Mówią o tym , gdy pytam się o ich kwalifikacje jako instruktorów - co oznacza poniekąd, że stałaś się symbolem dobrego instruktora. Jak się na to zapatrujesz? i Czy może to dobry moment na zrobienie autorskiego szkolenia dla przyszłych instruktorów?

 
MG: Cieszę się i jest mi bardzo miło. Przyznam, że mam w planach zrobienie takiego kursu gdyż coraz więcej osób mnie o to pyta. Jednak chciałabym, aby ten kurs był w pełni profesjonalny, ze wszystkimi potrzebnymi materiałami do nauki i pracy instruktora. Przygotowanie tego co bym chciała zajmie sporo czasu, ale będę pracować nad tym by udało się to w najbliższym czasie.







 

NMW: Jesteś osobą bardzo aktywną i aktywnie promujesz pole dance w kraju i swoimi występami na konkursach i mistrzostwach również i zagranicą. Co dalej z tą promocją pole dance? W zasadzie pole dance jest już wszędzie - w telewizji, w kolorowych magazynach, w radiu, w głowach osób, które wcześniej myślały, że pole dance to erotyczny taniec wykonywany nago w w klubach nocnych. Jak teraz powinna wyglądać promocja pole dance skoro ten etap wychodzenia z mroku, przynajmniej moim zdaniem, został zakończony?

 
MG: Tak! Też tak uważam, że już nieliczni myślą o pole dance jako tańcu erotycznym.Na pewno będę chciała promować pole dance poprzez organizowanie imprez, chciałabym w wakacje organizować coś w rodzaju zawodów Pole Battle, ale na plaży. Myślę, że to również dobra forma aby pokazać, że pole dance może być świetną zabawą nie tylko na salach treningowych. 









NMW: Jaki jest Twój przepis na równowagę w życiu? Czy można o niej mówić u osoby, która stale jest w ruchu? Czy znajdujesz czas na relaks? Na życie rodzinne? Na przyjemności inne niż "latanie" na rurce?

 
MG: No właśnie z tym mam problem. Cały swój czas poświęcam pracy i treningom. Jednak teraz będę musiała troszkę zwolnić, bo we wrześniu wychodzę za mąż.


 

Malwina Ginter, zdjęcie: Made by Em
NMW: Co robisz, gdy jest Ci smutno, źle, gdy masz gorszą formę psychofizyczną, co zdarza się w sumie częściej tym, którzy robią więcej i są bardziej zaangażowani w to co robię? Co poradziłabyś osobom, których dotyka taki spadek formy?

 
MG: Zmieniam trening Jeśli mam gorszy dzień to w zasadzie nie odbija się to na braku treningu tylko na zmianie jego formy. Relaksuję się tańcząc Myślę, że każdy powinien znaleźć swój własny sposób.


 

NMW: Czy weźmiesz udział w Mistrzostwach Polski Pole Sport nawet jeśli nie są one przepustką do Mistrzostw Świata Pole Sport w Londynie? I czy Ty w ogóle jako, według mnie dusza artystyczna odnajdujesz się w pole sport?

 
MG: Na obecny moment nie mam zamiaru brać udziału w tegorocznych Mistrzostwach Polski. Zdecydowanie bardziej wolę artystyczną i taneczną formę. Jednak kluczowym elementem mojej decyzji jest fakt, że regulamin pojawił się zbyt późno. Jeśli się zdecyduję to tylko w duecie, gdyż mamy choreografię i w tej kategorii nie trzeba robić dwóch układów w ciągu miesiąca. Ale decyzji jeszcze nie podjęłam.







 

NMW: Jakbyś przez noc mogła nauczyć się 5 nowych figur to byłyby to...?

 
MG: Ciągle uczę się nowych figur, ale nie mam takiej wymarzonej do której bym chciała dążyć za wszelką cenę. Wszystko staram się robić w swoim czasie na co jestem aktualnie gotowa. 




NMW: Jakbyś przez jeden dzień mogła być dowolną tancerką pole dance i poczuć jak to jest robić to co ona robi, to weszłabyś w skórę....?

 
MG: Dobrze czuję się w swojej skórze i jestem zadowolona z tego co osiągnęłam i na jakim etapie w życiu jestem. 

Malwina Ginter, zdjęcie: Made by Em



NMW: Gdyby pole dance nie istniał to w jakim zawodzie mogłabyś się odnaleźć? 
MG: Tylko TANIEC, jak nie Pole Dance to inny. Całe życie tańczyłam i mam zamiar to robić tak długo jak mi na to zdrowie pozwoli. 





NMW: Co byś poradziła osobom, które często patrzą na innych i mówią sobie - "chciałabym być jak ona/on"?

 
MG: Trzeba znaleźć w sobie dobre strony, każdy ma inne! Trzeba je dostrzec i je doskonalić. Ale przede wszystkim czerpać przyjemność z tego co się robi. 



NMW: I na sam koniec - siniakowa porada - jak Ty sobie radzisz z siniakami, otarciami na skórze i innymi nie za bardzo miłymi skutkami ubocznymi pole dance objawiającymi się na skórze?

 
MG: W tym momencie mam już niewiele siniaków i kompletnie nic z tym nie robię i nigdy nie robiłam (kiedyś ich miałam mnóstwo) Nigdy mi to nie przeszkadzało. Zdarzyło mi się jedynie raz użyć maści, gdy “przypaliłam” skórę robiąc dropa. I przez ranę jaką miałam nie byłam w stanie dalej ćwiczyć






.

Zdjęcia: Made by Em

niedziela, 3 maja 2015

"Najbardziej zależy nam na zadowoleniu naszych klientek" - wywiad z założycielkami Pole Gang - studia pole dance w Gdańsku

Założycielka Pole Gang - pole dance studio
Wywiad z założycielkami Pole Gang - nowego studia studia pole dance na Pomorzu - Pauliną Korol i Martą Drzewiecką

Natalia Maria Wojciechowska: Skąd pomysł na założenie studia Pole Gang? i kiedy ono powstało? I skąd akurat ta nazwa, która występuje w innych krajach?
Pole Gang: Pomysł na założenie studia zrodził się ponad rok temu, jednak dopiero początek tego roku skłonił nas do podjęcia konkretnych kroków. Studio fitness, w którym do tej pory pracowałyśmy, zakończyło swoją działalność i zostawiło klientki "na lodzie" z niewykorzystanymi do końca karnetami. Postanowiłyśmy pójść za ciosem i otworzyć własne studio pole dance, tym bardziej że miałyśmy za sobą klientki klubu - nasze dziewczyny, którym zależało na kontynuacji treningów.
Jeśli chodzi o nazwę, to w momencie wymyślania nie wiedziałyśmy nawet, że istnieje studio o podobnej nazwie za granicą. Postanowiłyśmy jednak nazwać tak naszą szkołę, dlatego że naszym zdaniem jej charakter jest zupełnie inny niż szkoły o tej nazwie we Francji. My, bardziej niż na lap dance, stawiamy raczej na sportowo-artystyczne podejście do pole dance. No i najważniejsza przyczyna - Pole Gang to nasza nazwa, z którą się utożsamiamy. Myślimy, że nikomu nie przeszkadza to, że we Francji ktoś wpadł na podobny pomysł.

Założycielka Pole Gang - pole dance studio
NMW: Pole Gang nie ma na razie (a może z założenia) strony www - jak poza Facebookiem się promujecie i czy planujecie stworzenie strony www, która jednak stanowi dosyć dobry nośnik reklamy?
PG: Jesteśmy w trakcie tworzenia strony www. Jako że decyzja o założeniu szkoły zapadła bardzo szybko, na początku załatwiałyśmy „tylko” najważniejsze rzeczy, tj. kredyt, lokal i jego wyposażenie. Reklamę w mieście i mediach musiałyśmy niestety odłożyć na później, ponieważ miałyśmy zaledwie 3 tygodnie na otwarcie się, aby klientki miały zachowaną ciągłość zajęć (które wcześniej odbywały się w innym klubie). 
Jeśli chodzi o stronę www, będzie ona gotowa najpóźniej w maju. Można nas również znaleźć na portalu trojmiasto.pl., a nasze plakaty w kilkunastu obiektach sportowych w Trójmieście. Bierzemy regularny udział w szkoleniach z najlepszym osobistościami pole dance w Polsce i na świecie, organizujemy warsztaty (do tej pory odbyły się jedne – z Patrykiem Rybarskim). Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowań do warsztatów z Jakubem Kolasą – Mistrzem Polski Pole Dance 2013.Mamy również kanał na youtube, a na nim kilka profesjonalnych filmów. Tak więc promujemy się na wiele sposobów.

NMW: Kto u Was uczy, a może to Wy jesteście instruktorkami?
PG: Nauczamy my i nasza instruktorka Iza. Od czerwca zajęcia u nas także będzie prowadziła finalistka Mistrzostw Polski w aerobiku sportowym Marta Stachowicz.
My od lat interesujemy się tańcem i różnymi formami ruchu. Uczestniczyłyśmy w warsztatach z takimi osobistościami pole dance jak: Patryk Rybarski, Jakub Kolasa, Sergia Louise Anderson, Justine Mc Lucas. Nasza instruktorka Iza aktualnie jest w trakcie robienia kursu instruktora Vertical Dance . Marta od niedawna chodzi na indywidualne lekcje z Malwiną Ginter.

Założycielka Pole Gang - pole dance studio
NMW: Niedługo będą u Was warsztaty z Patrykiem Rybarskim, a potem co? Jakie są najbliższe plany na rozwój studia Pole Gang?
PG: Cały czas się rozwijamy. W najbliższej przyszłości planujemy wprowadzenie zajęć stretch pole, a niedawno ruszyły u nas zajęcia choreo. Aktualnie jesteśmy w trakcie organizowania kolejnych warsztatów – tym razem z Jakubem Kolasą. Warsztaty planowane są na okres wakacyjny.

NMW: Czym chcecie zaskakiwać w województwie pomorskim i jakie są Wasze pomysły na rozwój i promocję pole dance w Waszym regionie?
PG: Jesteśmy kobietami po 30stce, bardzo aktywnymi. Mamy swoje rodziny, pracę na tzw. „etacie” i tak naprawdę niewiele czasu wolnego. Mimo to chcemy pokazać dziewczynom, że bez względu na ograniczenia można znaleźć czas dla siebie, na rozwój. Tak jak my znajdujemy czas na naszą pasję. 
Wiosną i latem zabieramy x-stage’ a na plażę, robimy pokazy, zapraszamy osoby chętne do spróbowania swoich sił w pole dance lub chociażby zobaczenia co to jest. Obalamy tym samym powszechne postrzeganie tańca na rurze jako czegoś wulgarnego, kojarzącego się z klubami nocnymi i erotyką. Naszym zdaniem to bardzo ważne.

NMW: Dlaczego spośród innych, dość licznych szkół pole dance w województwie pomorskim ktoś miałby wybrać właśnie Waszą ? Cym Wy się wyróżniacie, za co można Was polubić, za co szanować i doceniać?
PG: Właśnie za to, o czym była mowa w poprzedniej odpowiedzi. Do tego dochodzi atmosfera podczas zajęć, otwartość na potrzeby klientek czy tak, wydawałoby się, trywialna rzecz jak lokalizacja, która, gdy dochodzi do wyboru szkoły, okazuje się bardzo ważna.

Założycielka Pole Gang - pole dance studio
NMW: Czym dla Was jest pole dance? Czy Wasza pasja będzie trwała niezależnie od tego czy Pole Gang będzie istniał?
PG: Oczywiście! Pole dance to dla nas przede wszystkim pasja, wyzwanie umożliwiające przekraczanie swoich granic i stawianie sobie coraz wyższej poprzeczki. Kochamy to co robimy i to jest głównym motorem naszych działań.

NMW: Czy Wy macie plany osobiste związane z dalszym rozwojem w pole dance? licencja sędziego może?
PG: Póki co skupiamy się na rozwoju naszej szkoły i własnym. Być może w przyszłości weźmiemy udział w zawodach pole sport. Na chwilę obecną najbardziej zależy nam na zadowoleniu naszych kursantek.

NMW: Kto jest dla Was ikoną pole dance i dlaczego?
PG: Patryk Rybarski i Sergia Louise Anderson– cenimy ich za oryginalność, piękno ekspresji, jak też profesjonalizm w nauczaniu i chęć przekazywania swoich umiejętności.



Kontakt z Pole Dance Polska

Pole Dance Bez Tajemnic

piątek, 17 kwietnia 2015

OCZAMI KURSANTA POLE DANCE - Sandra Bonar


Sandra Bonar - obecnie instruktorka pole dance w Akademii Tańca Esens we Wrocławiu, ale zaczynała, jak większość jako kursantka. Sandra zdobyła 3 miejsce podczas Pole Show Art Championships i dalej kontynuuje swój rozwój. Chciałaby serdecznie podziękować swojemu trenerowi Vladimirowi Kudlyukowi za wszystko oraz całej Akademii Tańca Esens i jej właścicielowi Marcinowi Starzyńskiemu za niesamowite wsparcie i pomoc w rozwoju.

Ulubiona pozycja pole dance: iron-x
Ulubiony gadżet: buty na platformie
Ulubiona piosenka do treningów: jest ich bardzo dużo :)




Natalia Maria Wojciechowska: Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z pole dance?

Sandra Bonar: Moja przygoda z pole dance zaczęła się ok. 1,5 roku temu. Był to całkowity przypadek, po prostu zobaczyłam jak trenują dziewczyny w szkole i zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Zapisałam się na zajęcia, ale już po miesiącu rurka pojawiła się u mnie w domu.

NMW: Za co najbardziej kochasz pole dance?
SB: Pole dance najbardziej kocham za to, że dzięki niemu niemożliwe staje się możliwe. Wcześniej nigdy bym nawet nie podejrzewała siebie o umiejętność zrobienia pewnych rzeczy. Rurka pokazała, że jednak tak, że jestem w stanie. Ponadto buduje przepiękną sylwetkę. 

NMW: Czy lubisz inne odłamy pole dance - pole fitness i pole sport i co one dla Ciebie oznaczają?SB: Oczywiście, że tak. Pole sport to super sprawa. W szczególności buduje siłę i kondycję. Co dla mnie oznaczają? Ukazują pole dance jako sport, nie jako taniec. Uważam, że to jest dobre, ponieważ nie każdy ma predyspozycje czy doświadczenie taneczne lub po prostu szuka w pole dance czegoś innego niż taniec. Te odłamy dają takiej osobie możliwość odnalezienia tego co chce.

NMW: Gdzie rozpoczynałaś naukę?
SB: Swoją przygodę z pole dance zaczęłam w Akademii Tańca Esens we Wrocławiu i trenuję tam nadal. Teraz jestem tam instruktorką.

NMW: Czy regularnie jeździsz na różne warsztaty? 
SB: Tak, myślę że czasami aż za dużo. Bardzo lubię jeździć na warsztaty do Anastasii Sokolovej ze względu na zamiłowanie do przeróżnych dropów. Jednak warsztaty, które zrobiły na mnie największe wrażenie to warsztaty z Kristianem Lebedevem. Niesamowita motywacja! Bardzo spodobały mi się jego metody treningowe, a także sposób w jaki tłumaczył podejście do danych trików

NMW: Jeżdżąc na różne warsztaty widziałaś wiele różnych szkół - która Twoim zdaniem jest godna polecenia i dlaczego? 
SB: Absolutnie żadnej z nich nie chcę krytykować, bo każda z nich ma swój urok. Jedyną wadą w okresie letnim jest brak klimatyzacji w niektórych szkołach. Na pewno chciałabym polecić Akademię Pole Dance w Bydgoszczy. Super atmosfera i masa fajnych pomysłów na ciekawe warsztaty, a także cudowne zaangażowanie we wszystkim co robią.

NMW: Twoja ukochana trenerka/trener to…? i dlaczego?
SB: Moim ukochanym trenerem jest Vladimir Kudlyuk, z którym nadal trenuję. To dzięki niemu trenuję, rozwijam się, ale co najważniejsze dzięki niemu uwierzyłam w siebie.

NMW: Na co nowi kursanci powinni zwrócić uwagę rozpoczynając przygodę z pole dance?
SB: Żeby nie zniechęcać się gdy coś nie wychodzi, zwłaszcza na początku, bo to całkiem normalne! 

NMW: Na co według Ciebie większą uwagę powinni zwrócić właściciele klubów/szkół?
SB: Myślę, że na komfort treningów tzn. tak jak wcześniej pisałam w okresie letnim wielu osobom może przeszkadzać brak klimatyzacji na sali. Uważam też, że na zajęciach 2 osoby na rurkę to maksimum. Jeszcze jedna sprawa, w większości szkół to jest, ale jednak nie we wszystkich - środek do czyszczenia rur i ściereczki, żeby każdy mógł sobie przed zajęciami wyczyścić rurkę i po zajęciach wyczyścić ją po sobie, kwestie estetyczne i higieniczne.

NMW: Jak Ty byś zakładała studio pole dance to od czego byś zaczęła, co byłoby dla Ciebie najważniejsze, a co zrobiłabyś kompletnie inaczej?
SB: Na pewno dobrze zastanowiłabym się nad wyborem rurek i ich ilością. Myślę, że lokalizacja szkoły odgrywa ważną rolę. Oczywiście najważniejsza jest odpowiednia kadra - zarówno pole dance jak i stretching. Uważam, że w każdej szkole pole dance powinny odbywać się także zajęcia ze stretchingu, który jest nam przy pole dance tak bardzo potrzebny. Zakładając własne studio szukałabym z pewnością własnego niepowtarzalnego design'u, a także starałabym się stworzyć przyjemną atmosferę w szkole dla kursantów.

NMW: Jakie są Twoje plany związane z pole dance? 
SB: Jako, że startuję w zawodach w planach mam kolejne starty. Ale takim najważniejszym to ciągłe doskonalenie i rozwijanie się w tym co kocham .

NMW: Kiedy zrozumiałaś, że nie możesz żyć bez pole dance i co wówczas poczułaś?
SB: Po pierwszych zawodach Pole Art, gdy zajęłam 3 miejsce. Nie spodziewałam się tego kompletnie, ale był to mega motywacyjny kop. Dało mi to jeszcze większą wiarę w siebie, że mogę, że potrafię, ale także upewniłam się, że jestem dokładnie tu gdzie moje miejsce, gdzie powinnam być 

NMW: Każdej osobie, która nadal kręci nosem na pole dance i uważa go za coś z pogranicza erotyki powiedziałabyś…..?
SB: Trochę więcej otwartości na rzeczy których nie znacie!!! Wiele osób nadal żyje stereotypami zamiast poznać coś. Jest to oczywiście bardzo smutne, bo ci ludzie nie są w stanie sobie nawet wyobrazić ile wysiłku kosztuje nas to co robimy. To co bym powiedziała takiej osobie to po prostu : "Spróbuj zrobić więc to samo" :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Oferta reklamowa

Od październiku 2016 r.  Blog Pole Dance Polska
został częściowo przeniesiony do POLE DANCE BEZ TAJEMNICgdzie znajdziecie aktualne informacje o pole dance w Polsce.


W razie zainteresowania poznaniem oferty reklamowej lub nawiązania innego rodzaju współpracy skorzystaj z formularza: KONTAKT

środa, 8 kwietnia 2015

"Oby tak dalej" - wywiad z Paulą Stanisławską, właścicielką Pole Dance Studio w Świeciu oraz Grudziądzu

Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
Świecie oraz Grudziądz to miejscowości, które łącznie liczą niecałe 120 000 mieszkańców. Można by rzecz mieścinki bez szansy na studio pole dance. A jednak to właśnie w tych dwóch miejscowościach Paula Stanisławska otworzyła swoje studia pole dance - Pole Dance Studio Świecie oraz Pole Dance Studio Grudziądz, które cieszą się niemałym zainteresowaniem.

Natalia Maria Wojciechowska: Jest Pani właścicielką jedynych miejsc, w których można ćwiczyć pole dance w Grudziądzu oraz Świeciu- skąd pomysł na utworzenie takich miejsc?
Paula Stanisławska: Około 7 lat temu przeprowadziłam się do Gdańska z okolic Świecia, zauroczona ogromem zajęć sportowych jakie oferuje duże miasto rozpoczęłam swoją podróż przez siłownie i szkoły tańca, próbowałam sił na fitnessie czy gimnastyce jednak nic nie przykuło mojej uwagi na więcej niż rok, zajęcia wydawały mi się nudne i monotonne. Pewnego razu koleżanka (Katarzyna Cyran - obecna właścicielka Elite Studio w Gdańsku) wyciągnęła mnie na zajęcia pole dance do Ecole de Pole w Gdańsku i się zaczęło :) Zajęcia były dla mnie ciągłym wyzwaniem ,zresztą tak jest do dnia dzisiejszego, 
Pomysł szkoły w Świeciu wyszedł od moich koleżanek, które niejednokrotnie podkreślały, że w Świeciu nie ma ciekawych zajęć dla kobiet. 
I tak pod okiem Gosi Lukowicz - właścicielki Ecole do Pole rozpoczęłam od przygotowań do samodzielnego prowadzenia zajęć skończywszy na wybraniu lokalu na własne studio w Świeciu. Grudziądz powstał niedawno (studio funkcjonuje od października 2014 r.) pomysł zrodził się, ponieważ coraz więcej osób dojeżdżało z Grudziądza do Świecia na zajęcia, a jest to prawie 30 kilometrów, więc pomyślałyśmy czemu nie. 
NMW: Czy w województwie kujawsko-pomorskim rynek pole dance jest duży? Czy raczej się tworzy, a Pani w tym procesie tworzenia go uczestniczy?
PS: W naszym województwie jest kilka szkół Pole Dance, kursantki mają do wyboru nie tylko nasze studia w Świeciu czy Grudziądzu, prężnie działa również Bydgoszcz organizując warsztaty czy pokazy. W tym roku planujemy otworzyć studio w Toruniu, ponieważ obecnie nie ma tam żadnej szkoły i osoby z Torunia dojeżdżają do nas do Grudziądza. 
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Czym charakteryzują się zajęcia pole dance w Pole Dance Studio w Świeciu i Grudziądzu? Inne studia w Polsce przeganiają się w nowych nazwach treningów pole dance - Akropole, Power Pole, Pole Fitness, Exotic Pole - czy i u Pani są jakieś specjalne zajęcia?
PS: Stawiamy głównie na pole dance w regularnym grafiku nie mamy innych zajęć jednak co jakiś czas organizujemy tematyczne zajęcia, w tym tygodniu były to zajęcia w parach, podczas których nasze kursantki ćwiczyły razem ze swoimi mężczyznami, obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się również zajęcia ,,w poszukiwaniu kobiecości" będące połączeniem zmysłowych ruchów wplątanych w układ taneczny,  oczywiście z wykorzystaniem rurki. 
NMW: Jakie są Pani pomysły na promowanie pole dance w Grudziądzu oraz Świeciu? i od razu zapytam czy w tych miejscowościach spotyka się Pani ze złą opinią na temat tańca na rurze? Jak ludzie reagują, gdy słyszą, że jest Pani właścicielką Pole Dance Studio?
PS: Najlepszą promocją naszego studia do tej pory są nasze kursantki to dzięki nim przybywa coraz więcej zainteresowanych osób. Od przyszłego miesiąca rozpoczynamy ciąg warsztatów, w których uczestniczyć będą m.in.Patryk Rybarski czy Kasia Bigos, mamy nadzieję, że jeszcze więcej osób usłyszy o naszym studio i chętnie je odwiedzi.
Przed otwarciem studia bardzo obawiałam się złej opinii i było to winą mojego ograniczonego myślenia, które sprowadzało się do tego, że Świecie to mała miejscowość i nie będzie tak otwarta na ,,rurkę" jak Trójmiasto , co już na początku okazało się totalną nieprawdą, nasze studio szybko zostało okrzyknięte babską oazą, takiego miejsca było trzeba , kobiety chętnie uciekają z przepełnionych siłowni czy fitnessu, u nas mają komfort kameralnych grup i do tego wszyscy się znamy , czasem jest to nawet uciążliwe dla nas instruktorek bo ciężko zagonić do ćwiczenia, gdy tak przyjemnie się plotkuje :) Oczywiście żartuję...
Jakiś czas temu daliśmy wywiad do jednej z większych gazet w województwie kujawsko-pomorskim, trochę obawiałam się reakcji po publikacji artykułu jednak już dzień po wydaniu gazety podeszła do mnie przed studiem około 80-letnia Pani i powiedziała, że gdyby tylko była młodsza to na pewno by z nami ćwiczyła - do dziś mam uśmiech na twarzy jak o tym pomyślę - jej słowa wszystko tłumaczą.
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Kto uczy w Pani studiach? i dlaczego akurat te osoby? Czy posiadają one jakieś certyfikaty?
PS: Początkowo studio w Świeciu miało być moją prywatną odskocznią gdzie sama będę prowadzić zajęcia, jednak w odpowiednim czasie trafiłam na odpowiednie osoby i wiedziałam, że dzięki nim moje studio będzie o wiele lepsze.Obecnie jesteśmy cztery, wszystkie prowadzimy zajęcia i w Świeciu i w Grudziądzu, każda z nas jest inna i posiada inne ,,supermoce" . Dagmara odwieczna fanka jogi i pilatesu, zakochana w kręcącej się rurce, to ona prowadzi zajęcia ,,w poszukiwaniu kobiecości" które cieszą się tak dużym zainteresowaniem. Ola ma wykształcenie sportowe,jest instruktorką fitness, najlepiej jest w stanie wytłumaczyć przełożenie pracy mięśni na poszczególne figury,w przypadku zajęć, stretchingu czy rozgrzewek. Jej zajęcia cechuje duży nacisk na rozwój masy mięśniowej. Paulina to prawdziwa fanatyczka zdrowego trybu życia, codziennie zarzuca nas przepisami na pyszne zdrowe dania, do tego jest z nas najbardziej rozciągnięta, stretching z nią to sama przyjemność. Wszystkie stale się szkolimy nie tylko z zakresu pole dance, jeździmy na seminaria gimnastyczne, warsztaty, zgrupowania sportowe -  uzupełniamy się na każdej płaszczyźnie.
Gdyby nie ,,moje dziewczyny" na pewno nie była bym tak daleko jak jestem. 
Pole Dance Studio Świecie i Grudziądz
NMW: Na jaki sprzęt do pole dance Pani postawiła (firma, parametry techniczne)  i dlaczego akurat te rurki Pani wybrała?
PS: W Ecole de Pole ćwiczyłam na rurach firmy X-pole i takie same postanowiłam kupić do mojego studia w Świeciu i Grudziądzu, są to rury statyczno-obrotowe rozmiar - tak zwane 45-tki. Jestem z nich bardzo zadowolona, służą już od ponad roku i nie było z nimi żadnego problemu. 
NMW: Co według Pani powinno się zmienić w pole dance w Polsce przez najbliższe parę lat?
PS: To co powinno, na pewno się zmieni i to tylko na lepsze. Szkół jest coraz więcej , zagraniczne gwiazdy pole dance coraz chętniej nas odwiedzają, instruktorzy wciąż pną się do góry nie pozostając w tyle za innymi krajami, jest coraz więcej możliwości wykazania się na zawodach czy pokazach i co najważniejsze coraz więcej osób chętnie w nich uczestniczy. Oby tak dalej !